Kluczowe okazały się dane giełdy. Sąd wojskowy w Moskwie skazał 49-letniego Jurija Bielenkiego na 13 lat pozbawienia wolności pod zarzutem finansowania terroryzmu. Wyrok obejmuje trzy lata więzienia oraz 10 lat pobytu w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze – wynika z komunikatu sądu. Bielenki, posiadający zezwolenie na pobyt w Bułgarii, został zatrzymany we wrześniu 2025 r., gdy przyjechał do Moskwy z wizytą. Od tego czasu przebywa w areszcie. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.Jak wynika z rosyjskich dokumentów, do których dotarła agencja Reutera, Bielenki przekazywał pieniądze ukraińskiej armii za pośrednictwem swojego konta na giełdzie kryptowalut Binance. Wpłat dokonywał w odpowiedzi na apele o wsparcie w zakupie sprzętu medycznego dla ukraińskich żołnierzy. Część środków trafiła do brygady „Azow”. Łącznie mężczyzna przekazał ponad 700 dolarów.Odpowiedź Binance była kluczowa w sprawie Jak podkreślił Jewgienij Smirnow, prawnik organizacji praw człowieka First Department, odpowiedź Binance stała się kluczowym dowodem w postępowaniu karnym przeciwko Bielenkiemu.Z kolei Mike Bystrov, prawnik specjalizujący się w regulacjach dotyczących kryptowalut, powiedział Reutersowi, że Binance nie miał obowiązku udostępniania rosyjskim władzom danych mężczyzny. Giełda wycofała się z rosyjskiego rynku w 2023 r., po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę i nałożeniu sankcji na Rosję.Według Bystrova, ze względu na to, że Bielenki posiada prawo pobytu w Bułgarii, Binance mógł być również zobowiązany do ochrony jego danych na podstawie przepisów Unii Europejskiej.Czytaj także: Gazowy szantaż Putina. Dyktator straszy świat i obwinia Europę