Krytycznie ocenił prezydentkę. Wszystko wskazuje na to, że w Gliwicach odbędzie się referendum za odwołaniem prezydentki Katarzyny Kuczyńskiej-Budki. Były wieloletni prezydent miasta, a obecnie senator Zygmunt Frankiewicz w rozmowie z portalem TVP.Info krytycznie ocenił jej urzędowanie, a referendum nazwał „nadzieją na odwrócenie losów miasta”. Inicjatorzy referendum za odwołaniem prezydentki Gliwic uzbierali ponad 18 tysięcy głosów, co wskazuje, że referendum się odbędzie.Organizatorzy akcji podkreślają swoją apolityczność. Teraz zebrane podpisy muszą przeliczyć pracownicy Krajowego Biura Wyborczego.***– Sprawy w Gliwicach idą w bardzo złym kierunku – ocenił w rozmowie z portalem TVP.Info prezydent Gliwic w latach 1993-2019 Zygmunt Frankiewicz. Dodał, że „z merytorycznej pracy i budowania miasta konsekwentnego polityka miejska zmieniła się w stuprocentowy PR i styl zarządzania głęboko nieetyczny, nieskuteczny – kolesiostwo i tego typu rzeczy”.– Postrzegam rządy pani Kuczyńskiej-Budki bardzo źle i jestem bardzo zadowolony, że jest szansa na zmianę tego kierunku, bo po dłuższym czasie dokonania bardzo wielu lat mogły być w dużej części zaprzepaszczone – podkreślił. „Regres w bardzo wielu obszarach”Były prezydent Gliwic wskazał, że „już widać regres w bardzo wielu obszarach”. Dopytywany o to, jakie obszary ma na myśli, wskazał na obietnicę „szybkiego wybudowania szpitala uniwersyteckiego w Gliwicach zamiast miejskiego z pieniędzy zewnętrznych, czyli budżetu państwa”.– Moim zdaniem to było czysto wyborcze oszustwo, dlatego, że za tą obietnicą nie stało nic, dosłownie nic, żadnego dokumentu – podkreślił, dodając, że „nie ma do tej pory żadnej decyzji, a wszystko wskazuje, że nie ma szans na szpital uniwersytecki”.Senator Frankiewicz powiedział, że „budynki szpitali obecnie funkcjonujących nie spełniają wymogów i nie powinny być nawet modernizowane, czy remontowane, bo to jest nieopłacalne i nieefektywne”. – Tak ważna sprawa została w imię wygranej w wyborach zniszczona, więc to był grzech pierworodny – stwierdził. Negatywnie ocenił politykę kadrową prezydentki, twierdząc, że jest ona podobna do tej prowadzonej w centralnej polityce, gdzie zwycięstwo i samo miasto traktowane jest jako łup. Jak wskazał, po przejęciu rządów w Gliwicach nastąpiła „wymiana ludzi kompetentnych z ogromnymi dokonaniami na ludzi zupełnie nie z branży, niekompetentnych”.– To daje efekty takie, że publiczne usługi komunalne są coraz gorzej wykonywane – podkreślił senator.Frankiewicz będzie zachęcał do wzięcia udziału w referendumZarzucił Kuczyńskiej-Budce „szastanie pieniędzmi”.– Gliwice w ciągu 30 lat zmieniły swoją pozycję finansową diametralnie. Z jednego z najbiedniejszych miast województwa katowickiego są jednym z najbogatszych w Polsce. Dostały wyróżnienie „Mistrz finansów samorządowych”, ale to było za lata 2012-2023, czyli przed objęciem rządów przez panią Kuczyńską-Budkę – powiedział, dodając, że miasto miało „niewyobrażalną dla innych nadwyżkę operacyjną, kiedy wszyscy byli na minusie”. – I z takiej sytuacji finansowej można korzystać, finansując fanaberie, szastając pieniędzmi albo dając zarobić znajomym – stwierdził.Frankiewicz powiedział, że polityka finansowa miasta wygląda fatalnie. – Tak można dziedzinę po dziedzinie wymieniać. Inwestycji żadnych nie ma, choć minęło 2,5 roku, więc coś już jednak powinno być, a te, które są prowadzone w mieście to inwestycje zaczęte w poprzedniej kadencji – wskazał.Były prezydent podkreślił, że będzie zachęcał Gliwiczan do pójścia do urn. – Wielu ludzi zostało bardzo zniechęconych do niej i jej rządów, wiele środowisk, które ją wspierały się od niej odwróciło – powiedział.– Po liczbie oddanych głosów za przeprowadzeniem referendum można sądzić, że frekwencja będzie wysoka – ocenił.