Znali się z pracy. W procesie wytoczonym przez prezydenta wydawcy Onetu zeznawała we wtorek pracująca z Karolem Nawrockim w sopockim Grand Hotelu Natasza Geldon. To ona przekazała portalowi, że kandydat na prezydenta miał jej w przeszłości zapytać, czy chce dorobić, „doprowadzając dziewczyny” do pokoi gości. Świadkini powiedziała sądowi, że w kwietniu 2025 roku zgłosił się do niej mailowo dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz: – Zapytałam, o co chodzi. Odpowiedział, że o Grand Hotel, więc się domyśliłam, o co może chodzić – dodała.– Znam pana Karola Nawrockiego, poznałam go, pracując w ochronie Grand Hotelu. Była to znajomość koleżeńska, ale czysto służbowa, nie spotykaliśmy się poza pracą – podkreśliła, dodając, że widywała się z nim w pracy kilka razy w tygodniu, prawie codziennie.– Pewnego wieczoru, gdy miałam zmianę przy recepcji, zauważyłam, że Karol wchodzi do hotelu z kobietą i mężczyzną. Było to nietypowe, bo nie wprowadzaliśmy gości do hotelu – zeznała.Czytaj także: Media: Nawrocki zamieszany w sutenerstwo. Relacje kolegów z Sopotu– Szli we trójkę, rozmawiali ze sobą, była to sytuacja dość swobodna. Potem zauważyłam, że odprowadza mężczyznę, a potem windą pojechał z kobietą – kontynuowała. – W naszych kompetencjach nie było odprowadzanie gości do windy, a tym bardziej wjeżdżanie na górę – zauważyła.– Kiedy Karol pojawił się na dole, zapytałam go, o co chodzi. On odpowiedział, że można sobie dorobić, doprowadzając dziewczyny i zapytał, czy ja chcę też wziąć w tym udział – zeznała Geldon.Gdy kobieta odmówiła, Nawrocki miał powiedzieć „ok” i nie robić z tego tytułu żadnych problemów. O tej sytuacji nie rozmawiała już więcej z Karolem Nawrockim. Opowiedziała o niej jednak swojej mamie.– Kiedy Karol Nawrocki zaczął kandydować na prezydenta, wspomnienie tej sytuacji wróciło do mnie taką falą. I pomyślałam, że skoro pan Stankiewicz akurat się do mnie zgłosił, to pomyślałam, że będzie słuszne, jeżeli o tym opowiem – przyznała.– Zgodziłam się, że zeznam przed sądem, jak będzie trzeba. Treść artykułu odpowiada temu, co opowiedziałam – potwierdziła.– Jako młoda dziewczyna, 19-letnia, miałam wrażenie, że wchodzi alfons z prostytutką – potwierdziła, dopytywana przez sąd.Gdy widziała Nawrockiego z kobietą i mężczyzną, przyznała, że to sytuacja nietypowa, której nigdy wcześniej nie widziała. – Wzbudziła moje zastanowienie, szok i ciekawość, bo nigdy pracownicy ochrony nie wprowadzali gości na górę – dodała.Skąd podejrzenie, że ten drugi mężczyzna to opiekun? – Po tym, jak Karol powiedział, że można dorobić, to już miałam podejrzenie, że to opiekun z prostytutką – zeznała.