Kłopoty Katarzyny Kuczyńskiej-Budki. Inicjatorzy referendum za odwołaniem prezydentki Gliwic uzbierali ponad 18 tysięcy głosów, co wskazuje, że referendum się odbędzie. Organizatorzy akcji podkreślają swoją apolityczność. Teraz zebrane podpisy muszą przeliczyć pracownicy Krajowego Biura Wyborczego. Fala inicjatyw referendalnych mających na celu odwołanie włodarzy polskich miast przechodzi przez cały kraj. W Krakowie udało się odwołać prezydenta Aleksandra Miszalskiego, w Częstochowie – Krzysztofa Matyjaszczyka. Inicjatorzy referendum w Warszawie nie zdołali z kolei zdobyć odpowiedniej liczby podpisów, by odwołać Rafała Trzaskowskiego.Teraz nadszedł czas na Gliwice – wszystko wskazuje na to, że referendum za odwołaniem Kuczyńskiej-Budki się odbędzie.Referendum w Gliwicach– Wniosek został złożony. W tej chwili następuje weryfikacja liczby kart, które przekazaliśmy razem z wnioskiem – powiedział w rozmowie z TVP3 Katowice mec. Robert Dopierała, pełnomocnik inicjatora referendum, prezes Stowarzyszenia Gliwice 2026.– Oceniam tę akcję bardzo dobrze, mam też wrażenie, że sam fakt, że ją prowadziliśmy, zmotywował panią Prezydent do tego, że wszystkie remonty naraz się zaczynają toczyć, więc zakładam, że to jest jakiś malutki, ale jednak sukces akcji – stwierdził.Dodatkowo zapowiedziano, że – jeżeli do referendum dojdzie – przedstawiciele stowarzyszenia przedstawią swoje pomysły na zarządzanie miastem.Jednak by tak się stało, pracownicy Krajowego Biura Wyborczego muszą ręcznie zweryfikować ponad osiemnaście tysięcy kart. Podpisów nie zbierano za pomocą zbiorowych list – każdy z nich został naniesiony na osobny arkusz. Taką decyzję argumentowano troską o dane osobowe mieszkańców oraz łatwiejszą weryfikacją autentyczności dokumentów.Na rozpatrzenie wniosku przewidziano maksymalnie 30 dni. Jeśli po weryfikacji pozostanie co najmniej 12 716 ważnych podpisów, komisarz zarządzi referendum. Głosowanie powinno odbyć się w dzień wolny od pracy, najpóźniej w ciągu 50 dni od publikacji postanowienia.Kim jest Katarzyna Kuczyńska Budka?Katarzyna Kuczyńska-Budka objęła urząd prezydenta Gliwic po wyborach samorządowych w 2024 roku. W drugiej turze zdobyła 50,56 proc. głosów, pokonując swojego konkurenta niewielką przewagą. Została tym samym pierwszą kobietą na stanowisku prezydenta Gliwic.W przeszłości była radną miejską, pracowała również w administracji samorządowej i rządowej oraz zajmowała się dziennikarstwem.Czytaj także: Niewielka różnica w Gliwicach. Pierwsza prezydentka w historii miastaPrywatnie jest żoną Borysa Budki, europosła Koalicji Obywatelskiej, byłego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej i byłego ministra aktywów państwowych.Gliwice. Ważny ośrodek Metropolii GórnośląskiejGliwice są ważnym miastem Metropolii Górnośląskiej, istotnym węzłem przesiadkowym oraz ośrodkiem przemysłowym. W mieście mieszka ponad 150 tysięcy mieszkańców. W Rankingu Finansowym Samorządu Terytorialnego za 2025 rok miasto zajęło 2. miejsce w Polsce w kategorii miast na prawach powiatu.Według danych za 2025 r. dochody budżetu w przeliczeniu na mieszkańca wyniosły około 12,5 tys. zł, a miasto zajmowało 17. miejsce wśród 66 miast na prawach powiatu w zestawieniu opartym na wykonaniu budżetów.W Gliwicach działają duże zakłady przemysłowe, firmy motoryzacyjne, centra logistyczne i przedsiębiorstwa technologiczne. Miasto korzysta też z potencjału Politechniki Śląskiej.