Dyskusyjny ruch. Rosja została wykluczona z wielkich sportowych imprez po rozpętaniu wojny w Ukrainie, ale kremlowskie lobby walczy, by to zmienić. Moskwie właśnie przyznano organizację mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów. – Bez Rosji rodzina sportowa nie może funkcjonować prawidłowo – powiedział otwarcie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Od lat na arenie międzynarodowej trwają zabiegi w celu umożliwienia rosyjskim sportowcom powrotu na światowe salony. Co bardziej zatwardziałe sportowe struktury (np. w tenisie) nigdy Rosjan się nie pozbyły.„Rosja musi w pełni powrócić” do sportowej elityWażny ruch w celu otwarcia podwojów dla kremlowskich gwiazd sportu wykonała 25 października Międzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciężarów (IWF). Ogłosiła ona, że mistrzostwa świata w 2030 roku odbędą się w Moskwie.Rosyjski reżim nie kryje radości z tego powodu.– Z zadowoleniem przyjmujemy tę decyzję. To bardzo ważny krok w kierunku odpolitycznienia sportu – powiedział w RIA Novosti naczelny propagandysta Kremla, rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.Jest to pierwsza decyzja o organizacji mistrzostw świata w dyscyplinie olimpijskiej w Rosji od 2022 roku. Moskwa gościła wcześniej czempionat globu w podnoszeniu ciężarów w 1975, 1980 i 1983 roku.Czytaj także: Judo z Rosjanami w pełnym wymiarze. Federacja podjęła decyzję– Rosja musi w pełni powrócić do światowej rodziny sportu, ponieważ bez jej udziału rodzina ta nie może funkcjonować prawidłowo – cytuje Pieskowa agencja RIA Novosti.Decyzję o przyznaniu Rosji organizacji mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów potępił minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. „Stanowczo potępiamy decyzję o przyznaniu Rosji organizacji MŚ w podnoszeniu ciężarów. Dopóki trwa agresja na Ukrainę, Rosja nie powinna być gospodarzem międzynarodowych imprez. To decyzja krzywdząca dla ofiar wojny. Sport nie może służyć legitymizowaniu działań agresora” – napisał minister na platformie X.MKOl. staje murem za RosjanamiRosyjscy i białoruscy ciężarowcy mogą brać udział w zawodach IWF, odkąd Międzynarodowy Komitet Olimpijski tymczasowo zniósł w lipcu zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Krok ten postrzegany jest jako krok naprzód w stopniowym powrocie Rosji do sportu międzynarodowego.Komitet Wykonawczy MKOl, uchylając zawieszenie, stwierdził, że sportowcy nie powinni ponosić odpowiedzialności za działania swoich rządów. Nie podjęto jeszcze decyzji, czy rosyjscy sportowcy będą startować pod flagą narodową, barwami narodowymi i hymnem na igrzyskach olimpijskich.Narodowy Komitet Olimpijski Ukrainy odwołał się od decyzji MKOl do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.Czytaj także: Rosjanie na igrzyskach? Włoski wicepremier jest na „tak”