USA liczą na poparcie Rosji i Chin. Administracja Donalda Trumpa rozważa kandydaturę byłego premiera Węgier Viktora Orbána na sekretarza generalnego ONZ. „The Wall Street Journal”, powołując się na źródła z trzech krajów, poinformował, że Waszyngton miał już sondować poparcie dla niego w Rosji i Chinach. Na tym stanowisku Orban mógłby korzystać z szeregu przywilejów. Według doniesień Orbán był otwarty na propozycję, ale miał zastrzec, że wystartuje tylko wtedy, gdy będzie miał pewność zwycięstwa. Nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, a doniesienia nie zostały oficjalnie potwierdzone przez zainteresowane strony.Według tych samych informacji amerykańscy urzędnicy liczą na poparcie Rosji i Chin, co mogłoby uczynić z Orbána wspólnego kandydata trzech mocarstw. Jego nominację mogłyby jednak zablokować Francja lub Wielka Brytania, które mają prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.Orbán mógłby na tym stanowisku korzystać z szerokich przywilejów i immunitetów związanych z pełnieniem funkcji. Nie oznacza to jednak automatycznie bezkarności: immunitet może zostać uchylony w przewidzianym prawem trybie, a jego zakres zależy od charakteru sprawy i obowiązujących przepisów.Kadencja obecnego sekretarza generalnego António Guterresa kończy się 31 grudnia.Czytaj także: 70 lat od węgierskiego zrywu. Magyar nawiązał do Polski