Nie przyznała się do winy. Ruszył proces nauczycielki, którą śledczy oskarżyli o wykorzystywanie seksualne małoletniego ucznia. Oskarżona nie przyznała się do winy. Na pierwszej rozprawie wadowicki sąd rejonowy postanowił, że sprawa potoczy się za zamkniętymi drzwiami. W sądzie pojawiła się oskarżona. Obecni byli bliscy chłopca, w tym ojciec, który jest świadkiem.Mecenaska Danuta Knapik, która reprezentuje poszkodowanego, poinformowała, że jest on w złym stanie psychicznym, co uniemożliwia jego przesłuchanie. Obecnie jest już pełnoletni.Śledczy oskarżyli kobietę o dwa przestępstwa, do których miało dojść w latach 2021-2023. Ich zdaniem przez blisko półtora roku wykorzystywała seksualnie ucznia, który nie ukończył jeszcze wtedy 15 lat. Drugi zarzut ma związek z nadużyciem zaufania w okresie, gdy osiągnął on już ten wiek.Oskarżona nie przyznała się do winyNauczycielka w śledztwie nie przyznała się do winy. W złożonych wyjaśnieniach zaprzeczyła jakiemukolwiek intymnemu charakterowi jej relacji z uczniem.Wobec oskarżonej prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego i dozoru policji. Kobieta nie może się kontaktować z pokrzywdzonym i jego rodziną. Została zawieszona w wykonywaniu zawodu.Czytaj także: Podawał się za Mesjasza i gwałcił wyznawczynie. 81-latek znów skazany