Większość Amerykanów popiera Ukrainę. Donald Trump robi co może, aby poprawić słabe notowania Republikanów przed listopadowymi wyborami połówkowymi. Prezydent USA zniósł m.in. sankcje na Kreml i rozpoczął import rosyjskiej ropy. Ma to poprawić sytuację na rynku paliw oraz jego sondaże. Badania społeczne wykazały jednak, że nastroje społeczne są zupełnie inne. Sondaż „The Economist” i YouGov przeprowadzono wśród 1501 zarejestrowanych wyborców 19 i 20 października. Wykazał on, że tylko 5 procent zwolenników MAGA popiera Rosję, a 50 procent jest za Ukrainą.Nawet MAGA i Republikanie są za UkrainąBadania miały na celu zdiagnozowanie sympatii Amerykanów w związku z konfliktem na Ukrainie. Spośród 351 zwolenników MAGA w badaniu 38 procent odpowiedziało, że nie sympatyzuje z żadną stroną, a 7 procent nie ma pewności za kim się opowiedzieć. Wśród wszystkich respondentów odsetek ten wynosi aż 66 procent na rzecz Ukrainy i 3 procent dla Rosji.Znamienne jest też zdanie Republikanów w tej sprawie. Aż 52 procent z nich opowiada się za Ukrainą, a tylko 4 procent za reżimem Władimira Putina.Czytaj także: Stan wojenny. Doradcy Trumpa znaleźli lekarstwo na jego słabośćNa początku października Trump zawiesił sankcje na rosyjski olej napędowy do kwietnia. 45 procent respondentów uważa, że prezydent USA sympatyzuje bardziej z Rosją niż z Ukrainą, a 16 procent jest przeciwnego zdania. Wśród Republikanów 14 procent podejrzewa to samo.Donald Trump mocno ogranicza wsparcie dla KijowaOd lipca spadło natomiast poparcie dla pomocy wojskowej dla Ukrainy. 46 procent uważa, że powinno być ono kontynuowane – 34 procent przeciw. Amerykańska administracja niemal wstrzymała wsparcie wojskowe (za pieniądze Europy) dla Kijowa. Szczególnie odczuwalne jest to w zakresie pocisków przechwytujących. Problemy są też z siecią Starlinków, które dostarczają usługi internetowe na terytorium Ukrainy.Donald Trump tłumaczył decyzję o zakupie rosyjskiej ropy chęcią poprawy sytuacji na amerykańskim rynku paliw. Eksperci zwrócili uwagę jednak, że ilość zakupionego surowca, to kropla w morzu i nie wpłynie ona znacząco na ceny w USA. Rosja sprzedała w październiku do Stanów Zjednoczonych 300 000 ton oleju napędowego (2,25 mln baryłek). Listopadzie ma to być 500 tysięcy ton, a w grudniu – 1 mln ton.Czytaj także: USA chcą przehandlować Ukrainę. Skandaliczna oferta pokojowa