Ujawniono notatkę. Prezydent Donald Trump oświadczył, że rozważa kolejną operację przeciwko Iranowi, po miesiącach ataków na statki w cieśninie Ormuz i wobec impasu w wypracowaniu długoterminowego zawieszenia broni. W notatce Jay Clayton ostrzegł, że „śmiercionośne plany Irańczyków przeciwko obywatelom USA osiągnęły zaawansowany etap”. Potwierdził później jej autentyczność, gdy o sprawie poinformowały media.Informacje te pojawiły się kilka dni po tym, jak źródła NBC News ujawniły, że armia amerykańska po cichu ogranicza obecność wojsk w bazach na Bliskim Wschodzie. Departament Stanu USA miał również nakazać dalszą redukcję personelu w wielu placówkach dyplomatycznych w regionie, w tym w Libanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Jordanii.W notatce Dyrektor Wywiadu Narodowego poinformował Marco Rubio, że ryzyko ataków „dotyczy większej liczby osób, niż te, które mają obecnie pozwolenie na otrzymywanie tych informacji”. „Dołożymy wszelkich starań, aby obniżyć wiarygodność jak największej ilości informacji wywiadowczych, abyś mógł udostępniać je pracownikom Departamentu Stanu według własnego uznania” – napisał Clayton.NBC News twierdzi, że redukcja amerykańskich sił zbrojnych i personelu dyplomatycznego jest podobna do redukcji baz i ambasad, które Pentagon i Departament Stanu zainicjowały na początku wojny z Iranem w lutym tego roku.Huti i Iran zagrożeniem– Jeśli chodzi o obsadę personelu w ambasadach, stale analizujemy nowe informacje dotyczące stanu bezpieczeństwa – powiedział przedstawiciel amerykańskiej administracji. – Zagrożenie atakami Hutich i irańskimi spiskami terrorystycznymi wymierzonymi w urzędników USA wpływa na nasze decyzje dotyczące zmian w obsadzie personelu ambasad o ograniczonym statusie w regionie – wyjaśnił.Prezydent Donald Trump oświadczył wcześniej, że rozważa kolejną operację przeciwko Iranowi, po miesiącach ataków na statki w cieśninie Ormuz i wobec impasu w wypracowaniu długoterminowego zawieszenia broni.Trump: Możemy zrobić kolejną małą Epic Fury– Możemy zrobić kolejną małą Epic Fury – grzmiał w piątek podczas wiecu wyborczego na Florydzie, nawiązując do amerykańskiej nazwy pierwszej fali ataków na Iran. – Jeśli będą mądrzy, po prostu powiedzą: bierzmy się do roboty – przekonywał.Komentarz amerykańskiego przywódcy nastąpił po tym, jak wysocy rangą amerykańscy oficerowie przedstawili mu opcje nowych ataków na Iran. Wśród nich mają być potężne ataki na tunele lub wejścia do irańskich obiektów nuklearnych, takich jak te w Pickaxe Mountain, albo na strategiczne wyspy należące do Iranu. Jedną z takich wysp miałaby być Chark, na której wydobywa się zdecydowaną większość irańskiej ropy naftowej, co czyni ją gospodarczą linią ratunkową kraju. Innym celem mogłaby być wyspa Keszm w cieśninie Ormuz.Teheran zaproponował we wrześniu nową umowę o ponownym otwarciu cieśniny Ormuz w ciągu kilku dni. Trump publicznie odrzucił tę propozycję bez podania konkretnego powodu. Przekonywał, że Iran chce umowy, „bo tak bardzo na niej traci”. Oskarżył również przeciwnika o dążenie do podniesienia cen ropy przed wyborami uzupełniającymi w USA.Czytaj także: „Premier-wojownik”. Trump wspiera „Bibiego” przed wyborami