Jedna z hipotez zakłada, że nie był to przypadek. 18 osób ewakuowano z bloku w Częstochowie po wybuchu gazu w jednym z mieszkań. Służby próbują ustalić, co się stało z 66-letnim lokatorem lokalu, w którym doszło do eksplozji. Do dramatycznych wydarzeń doszło około 4:00 nad ranem przy ulicy ul. Worcella w Częstochowie. – Z niewyjaśnionej dotąd przyczyny doszło do wycieku gazu w jednym z mieszkań na trzecim piętrze budynku. W wyniku wybuchu nikt nie ucierpiał, udało się ewakuować 18 mieszkańców bloku – powiedziała w rozmowie z TVP Info podkom. Barbara Poznańska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Uszkodzeniu uległa między innymi elewacja budynku i okna. Konstrukcja bloku nie została jednak naruszona.Eksplozja w bloku w Częstochowie. Poszukiwany jeden z mieszkańców66-letni lokator mieszkania, w którym doszło do wybuchu, zniknął. Kiedy mundurowi zajrzeli do lokalu, nikogo w nim nie było. Mężczyzna jest poszukiwany. Według nieoficjalnych informacji mógł on opuścić budynek jeszcze przed eksplozją.Sąsiedzi powiedzieli reporterom TVP Info, że 66-latek miał problemy z alkoholem. Według nich mieszkaniec stronił też od ludzi.Czytaj także: Eksplozja w hostelu. Poparzone 3-letnie dziecko i jej matka