Spór handlowy trwa. Kanada jest otwarta na podpisanie wzajemnie korzystnej umowy z USA, która będzie chronić kanadyjskie interesy, ale rząd się nie śpieszy – oświadczył w piątek premier Kanady Mark Carney. – Moglibyśmy podpisać umowę dziś po południu, gdyby USA były na miejscu. Jeśli na właściwe porozumienie mamy poczekać miesiące czy nawet dłużej, czy nawet na inną administrację, to tak zrobimy – powiedział Carney, który w piątek kończył dwudniową wizytę w Turcji i razem z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem ogłosił kanadyjsko-tureckie partnerstwo strategiczne dotyczące m.in. handlu, inwestycji, obronności i energii.– Prezydent USA nie ma złudzeń. Moje stanowisko jest całkowicie jasne, tak jak Kanady i Kanadyjczyków. Nigdy nie będziemy 51. stanem. Idziemy swoją drogą – podkreślił cytowany w mediach Carney, dodając, że „silniejsza Kanada jest lepszym partnerem dla USA, jeśli USA chcą działać jako nasz partner”.USA wycofują część ceł na kanadyjskie produktyAdministracja prezydenta USA Donalda Trumpa poinformowała w piątek o wycofaniu ceł na niektóre kanadyjskie produkty. Stało się tak na wniosek republikańskiej senatorki Susan Collins, walczącej o reelekcję w graniczącym z Kanadą stanie Maine.Collins napisała w oświadczeniu, że zwolnienia są ważne dla rolnictwa w stanie Maine, w tym dla producentów borówek, ziemniaków, jabłek i wodorostów. Dodała, że kanadyjskie produkty, z których zdjęto cła, są szczególnie istotne dla farmerów i firm i nie da się ich łatwo zastąpić produkcją amerykańską.Jak wynika z dekretu opublikowanego przez Biały Dom, anulowane cła to część 50-procentowych taryf nałożonych na produkty kanadyjskie po fiasku negocjacji handlowych z administracją Trumpa pod koniec sierpnia. Chodzi m.in. o cła na plastikowe pudełka używane do zbioru borówek, materiały opakowaniowe, urządzenia chłodnicze, urządzenia do etykietowania, urządzenia pakujące, folie i produkty z wodorostów.Nowe cła wejdą w życie 30 październikaJednocześnie administracja Trumpa wprowadziła nowe cła na „niektóre zawory, dywany i produkty odpadowe”, twierdząc, że posunięcie to ma na celu „dalsze skalibrowanie zakresu ceł” stosowanych wobec Kanady. Wejdą one w życie 30 października.Jak podał publiczny nadawca CBC, na sześciostronicowej liście kanadyjskich produktów, na które nakładane są 50-procentowe cła, znalazły się m.in. szampony, produkty zawierające proszek kakaowy, urządzenia klimatyzacyjne instalowane w ramach okiennych, wyposażenie niezbędne w łucznictwie oraz canoe krótsze niż 7,5 m.Jednak, jak podkreślała CBC, również w piątek Trump oświadczył, że Kanada „bardzo chce zrobić deal” z USA, utrzymując jednocześnie, że kraj ten zarabia „90 miliardów dolarów rocznie” na USA. Tymczasem deficyt handlowy USA z Kanadą wynosi nieco ponad 48 mld dolarów amerykańskich, co wynika głównie z dużych zakupów kanadyjskiej ropy.Fiasko wcześniejszych negocjacji handlowych21 sierpnia br. Carney odwołał kanadyjskich negocjatorów z Waszyngtonu. Podkreślił, że negocjatorzy nie byli gotowi na to, by podważyć suwerenność Kanady, zaszkodzić kluczowym sektorom gospodarki czy zmniejszyć ochronę języka francuskiego. Dodał, że strona kanadyjska sądziła, iż rozmowy mogą doprowadzić do wzajemnie korzystnego porozumienia, jednak amerykańskie propozycje były niekorzystne.W ostatnich godzinach rozmów USA chciały m.in. ograniczyć możliwości Kanady w sprawie zawierania nowych umów handlowych z innymi krajami.– Krótko mówiąc, chcieli za dużo i proponowali za mało – podsumował kanadyjski premier.