Przy Saebener Strasse lądował helikopter. Dziennik „Bild” poinformował, że trener Bayernu Monachium Vincent Kompany został przewieziony z ośrodka treningowego klubu karetką do szpitala. Wcześniej na obiekcie przy Säbener Straße lądował helikopter pogotowia ratunkowego. „W minionym tygodniu Kompany był osłabiony infekcją wirusową. Podczas sobotniego meczu przeciwko Lipskowi, wygranego 6:1, trener wprawdzie wygłosił przemowę do drużyny, ale zarówno w przerwie, jak i po zakończeniu spotkania musiał na chwilę położyć się na kanapie w swoim pomieszczeniu na Allianz Arena” – podał „Bild”.Vincent Kompany zasłabł po treningu„Po zajęciach pierwszej drużyny Belg chciał obejrzeć trening zespołu U23 i zasłabł. O 15:54 na Säbener Straße wysłano śmigłowiec ratunkowy Christophorus 1 (CHX1). Przyleciał ze szpitala Harlaching” – czytamy.Jak relacjonował dziennik, „dla osób obecnych na miejscu było to dramatyczne przeżycie, które mocno nimi wstrząsnęło. Zajęcia U-23 zostały natychmiast przerwane”.W poniedziałek Kompany był nieobecny na treningu przy Säbener Straße. Według informacji „BILD-a”, lekarze – pod kierownictwem internisty zespołu, prof. dr. Rolanda Schmidta – przeprowadzili szczegółowe badania. Następnego dnia Belg nie mógł poprowadzić ostatniego treningu przed meczem z Arsenalem w Lidze Mistrzów. Na konferencji prasowej zastąpił go asystent trenera Aaron Danks.Kompany był już jednak z powrotem przy linii bocznej podczas środowego meczu z Arsenalem. Na pomeczowej konferencji prasowej belgijski trener przyznał, że „jako trener zawsze chcesz zrobić wszystko, co w twojej mocy. W zeszłym tygodniu złapałem dość poważnego wirusa; nie posłuchałem swojego organizmu, aż w końcu sam powiedział: »Dobra, teraz przestań!«”.Jak podał niemiecki Sky Sport, Kompany odczuwał ból w nogach, który doprowadziła również do problemów z biodrem.