Podpisano list intencyjny. Firmy ICEYE i Nokia poinformowały o podpisaniu z Ministerstwem Obrony Ukrainy listu intencyjnego, dotyczącego badania możliwości współpracy w sektorze kosmicznym. Celem jest wzmocnienie zdolności obronnych Ukrainy w zakresie suwerennej łączności satelitarnej. List został podpisany w kontekście rosnącej presji na Kijów i ograniczenia dostępu satelitów Starlink dla ukraińskiego wojska. Od kilkunastu dni Kijów mierzy się z presją nałożoną przez Waszyngton w sprawie ograniczenia uderzeń na rosyjską infrastrukturę paliwową. Jednym z jej elementów są ograniczenia dostępu i spowolnienie satelitów Starlink dla ukraińskiego wojska. Według amerykańskich mediów, Biały Dom wpłynął na Elona Muska – właściciela Starlinków – by ograniczył do nich dostęp dla Kijowa.Satelity służą ukraińskiemu wojsku między innymi do łączności i obsługi dronów. Spowolnienie i ograniczenie przesyłu danych spowodowało mniejszą operacyjność i zmniejszone zdolności obronne ukraińskiej armii.Według prezydenta USA Donalda Trumpa pełna operacyjność Starlinków dla ukraińskiego wojska została już przywrócona. Tej wersji zaprzeczył jednak doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ds. technologii obronnych Serhij Beskrestnow. „Obecnie nie odnotowujemy zniesienia ograniczeń w działaniu Starlinka. Zdarzają się pojedyncze przypadki, gdy terminal Starlink może poruszać się z prędkością nieco przekraczającą ustalony limit, ale jest to prawdopodobnie efekt działania algorytmu SpaceX lub szczególnych warunków użytkowania, a nie zniesienia ograniczenia” – napisał w komunikatorze Telegram.Czytaj więcej: Starlink znów działa lepiej w Ukrainie. W tle rozmowa z TrumpemList intencyjny w sprawie satelitówWspólna deklaracja firm ICEYE i Nokii z ukraińskim MON została ogłoszona podczas wizyty premiera Finlandii Petteri Orpo w Kijowie.– Ukraina potrzebuje bezpiecznych i suwerennych systemów łączności satelitarnej o wysokiej przepustowości, nad którymi sama sprawuje kontrolę. Wielokrotnie udowodniliśmy, że potrafimy szybko realizować misje satelitarne na potrzeby państw i to doświadczenie chcemy wykorzystać, aby pomóc w budowie takich zdolności. ICEYE z dumą wspiera Ukrainę od 2022 roku. Dziś jesteśmy równie zdecydowani, by to wsparcie kontynuować – oświadczył prezes ICEYE Rafał Modrzewski.W komunikacie przypomniano, że ICEYE i Nokia ogłosiły wcześniej partnerstwo na rzecz opracowania szerokopasmowych systemów łączności satelitarnej rozmieszczonych na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO).Firmy wyjaśniły, że te przeznaczone dla rządów systemy mają zapewniać bezpieczną łączność o wysokiej przepustowości.„Znajdą zastosowanie w obronności i ochronie granic, a także w pracy służb ratowniczych i w reagowaniu na katastrofy. Będą oparte na zaufanej technologii europejskiej. Ich suwerenny charakter oznacza, że państwa, które je wdrożą, staną się właścicielami satelitów, segmentu naziemnego i terminali oraz zachowają nad nimi pełną kontrolę” – głosi komunikat.Zobacz również: Rubio uderza w Zełenskiego. Spór narasta w szybkim tempieSuwerenność i kontrola nad łącznościąPrzedstawiciel Nokii Mikko Hautala zaznaczył, że państwa potrzebują obecnie łączności, na której mogą polegać w każdej sytuacji.– Sieci satelitarne, które poszerzają jej zasięg i zabezpieczają ją w razie zakłócenia systemów naziemnych, stanowią kluczowy element każdego bezpiecznego systemu łączności. W ramach tego listu intencyjnego wspólnie z Ukrainą i ICEYE zbadamy, w jaki sposób zaufana, suwerenna łączność satelitarna może wzmocnić odporność Ukrainy i zapewnić jej kontrolę nad łącznością, na której polega – powiedział.ICEYE, której prezesem jest Polak Rafał Modrzewski, zajmuje się projektowaniem oraz produkcją systemów rozpoznania satelitarnego. Spółka jest globalnym dostawcą satelitów obserwacyjnych. Z jej rozwiązań korzystają m.in. instytucje i rządy Japonii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Stanów Zjednoczonych.Ukraina korzysta z danych ICEYE od 2022 r. Przedstawiciele Kremla wcześniej ostrzegali, że satelity komercyjne wspierające Ukrainę mogą być uznane za uprawnione cele wojskowe. Zobacz także: Starlink na celowniku Rosji. Po Polsce i Bułgarii, uderzyli na LitwieKreml odpowiada w kosmosieW ostatnich dniach w centrum uwagi znalazł się satelita ICEYE-X36. Jak wynika z poniedziałkowego raportu LeoLabs, cytowanego m.in. przez portal SpaceNews, rosyjski satelita wojskowy Kosmos-2612 przez kilka dni manewrował wokół satelity ICEYE, przesuwając się na przemian przed nim i za nim, zbliżając się na odległość ok. 500 metrów.Według firmy najnowsze pomiary wskazują, że oba obiekty się oddalają, a faza bliskiego zbliżenia dobiegła końca. Dokładna odległość podczas maksymalnego zbliżenia nie jest w pełni znana ze względu na powtarzające się manewry i trudności ze śledzeniem dwóch obiektów znajdujących się tak blisko siebie.LeoLabs oceniła, że zachowanie rosyjskiego satelity odpowiada celowym operacjom zbliżeniowym, choć jego zamiary pozostają niejasne. Firma zaznaczyła, że jej analiza nie wykazała, by Rosja próbowała uszkodzić lub unieszkodliwić ICEYE-X36.15 października Kosmos-2612 gwałtownie zbliżył się do satelity ICEYE, zmniejszając dystans z 350 km do mniej niż 5 km do wczesnych godzin 16 października.Zobacz też: „To nie jest przypadek”. Podejrzane manewry rosyjskiego satelity