Trwa akcja ratunkowa. Na Morzu Czarnym doszło do poważnego incydentu z udziałem statku handlowego Khoryv, który według doniesień medialnych został trafiony przez drona i zatonął. Rumuńskie służby poinformowały, że dotychczas uratowano dziewięć osób, odnaleziono ciało jednej ofiary, a trzy osoby pozostają zaginione. Jak przekazał Rumuński Urząd Morski, około godz. 10 w piątek Morskie Centrum Koordynacji otrzymało zgłoszenie o statku znajdującym się w niebezpieczeństwie poza wodami terytorialnymi Rumunii, około 13 mil morskich od Konstancy. Na pokładzie znajdowało się 13 członków załogi: 10 obywateli Ukrainy i trzech obywateli Azerbejdżanu.Po nadaniu przez załogę sygnału alarmowego rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Do działań skierowano jednostki Rumuńskiej Agencji Ratownictwa Morskiego (ARSVOM) oraz służby podległe ministerstwu spraw wewnętrznych.Prezydent Rumunii odniósł się do atakuDo zdarzenia odniósł się również prezydent Rumunii Nicușor Dan. W piątek ocenił, że incydent z udziałem statku na Morzu Czarnym wpisuje się w rosyjską eskalację napięć w regionie. Jego wypowiedź przytoczyła agencja Reutera.Według rumuńskich mediów statek został trafiony przez drony, a następnie zatonął. Akcja ratunkowa i poszukiwania zaginionych członków załogi trwają.Czytaj także: Naruszona przestrzeń powietrzna NATO. Myśliwce otworzyły ogień