Wczoraj szefowa, dzisiaj wiceszef resortu. Jan Szyszko solidarny z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Po rezygnacji szefowej Polski 2050 z kierowania ministerstwem funduszy i polityki regionalnej, także wiceszef resortu złożył dymisję z urzędu. Powody tłumaczy w obszernym wpisie w mediach społecznościowych i nie kryje żalu wobec koalicjantów. Czarę goryczy, jak się okazało, przelało nie tylko sejmowe głosowanie, ale także to, co wydarzyło się w kolejnych godzinach. W czwartek wieczorem rezygnację z kierowania resortem ogłosiła w mediach społecznościowych minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. „Zwróciłem się do premiera Donalda Tuska o odwołanie mnie ze stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej” – napisał Szyszko w piątek na platformie X. „Polaryzacja, interesy, nienawiść”. Wiceminister oskarża koalicję rządzącą W swoim wpisie Szyszko zarzucił koalicji, że nie zrealizowała składanych obietnic a "przekaz polityczny skupia się na polaryzacji politycznej zamiast podnoszenia koniecznych reform". Według niego, czwartkowe głosowanie w Sejmie części posłów koalicji za projektem PSL dotyczącym zniesienia dwukadencyjności w samorządach to „logiczny, kolejny etap porzucenia mandatu od wyborców na rzecz partykularnych interesów”. „Koalicja jest dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 roku. Nienawiść, jaką wielu polityków tej Koalicji wylało z siebie po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz tylko utwierdziła mnie w tym wniosku. To nie jest moje miejsce. W tej sytuacji złożenie rezygnacji jest jedynym uczciwym zachowaniem” – dodał Szyszko. Czytaj więcej: Hołownia znów na czele Polski 2050. „Bez nas nie ma tego rządu”Wskazał, że jest dumny z kilku osiągnięć resortu, w którym pracował. Wymienił m.in. negocjacje dotyczące zmian w Krajowym Planie Odbudowy, zakończenie „dopłat do deweloperów”, ujawnienie cen mieszkań, zmiany w progach podatkowych i przepisy dotyczące najmu krótkoterminowego. Szyszko był wiceministrem w resorcie od grudnia 2023 r., czyli od początku pracy rządu aktualnej koalicji.Zobacz także: Projekt PSL-u z akceptacją premiera. „Nie widzę problemu”