„Odstąpienie od oskarżenia”. Szef Zondacrypto Przemysław Kral odstąpił od oskarżenia prywatnego wobec Nicole Suszek, siostry zaginionego Sylwestra Suszka, byłego szefa giełdy BitBay – ustalił dziennikarz śledczy TVP Info Sylwester Ruszkiewicz. Decyzję w tej sprawie podjął w połowie października Sąd Rejonowy w Chorzowie. Potwierdził ją w rozmowie z nami pełnomocnik Nicole Suszek, mecenas Łukasz Chojniak. – Sprawa została umorzona 14 października na posiedzeniu pojednawczym ze względu na niestawiennictwo oskarżyciela prywatnego Przemysława Krala na posiedzeniu pojednawczym – informuje TVP Info wiceprezes Sądu Rejonowego w Chorzowie sędzia Aneta Obara- Maciejowska. – Umorzenie postępowania w związku z absencją oskarżyciela posiłkowego oznacza de facto odstąpienie od oskarżenia mojej klientki – mówi mec. Łukasz Chojniak, pełnomocnik Nicole Suszek.Akt oskarżenia przeciwko Nicole SuszekNa początku roku szef Zondacrypto Przemysław Kral złożył w sądzie prywatny akt oskarżenia przeciw Nicole Suszek, siostrze zaginionego Sylwestra Suszka.Zarzucił jej, że od października 2024 do lutego 2025 roku, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru znieważenia i poniżenia poprzez publikacje w internecie, naraziła go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu adwokata, a także pełnienia funkcji prezesa estońskiej spółki BB Trade Estonia OC (operator Zondacrypto).W jego ocenie – siostra Sylwestra Suszka pomówiła go o związki z zaginięciem jej brata i kierowanie gróźb pod jego adresem, powiązania ze światem przestępczym, manipulowanie szefem BitBay, pozbawienie go stanowiska prezesa giełdy kryptowalut, a następnie przejęcie jego majątku.„Patrzę na tego człowieka i robi mi się niedobrze” Szef Zondacrypto uważał, że Nicole Suszek znieważyła go, określając go mianem „oszusta”, „frajera”, „perfidnego złodzieja i bezlitosnej hieny”, „biednego adwokaciny”, a także twierdząc: „patrzę na tego człowieka i robi mi się niedobrze” oraz „nic nie potrafił stworzyć sam, a teraz kreuje się na gwiazdę”.Wiosną w Sądzie Rejonowym w Tarnowskich Górach miało odbyć się pierwsze posiedzenie pojednawcze w tej sprawie, jednak Kral nie pojawił się w sądzie. Sprawę przeniesiono do Chorzowa. I od razu zakończono. Zobacz również: Zonda na antenie prawicowej stacji. UOKiK nie widzi problemuZgodnie z art. 491 § 1 Kodeksu postępowania karnego, jeśli oskarżyciel prywatny (albo jego pełnomocnik) nie pojawi się na posiedzeniu i nie usprawiedliwi odpowiednio swojej nieobecności, sąd uzna to za odstąpienie od oskarżenia i automatycznie umorzy sprawę.Siostra Suszka chce rozmawiać z KralemZ naszych informacji wynika, że Nicole Suszek chciała, aby Kral pojawił się na posiedzeniu pojednawczym. W tej sytuacji umorzenie sprawy zbytnio jej nie satysfakcjonuje. Już wcześniej w mediach komunikowała, że jest to dla niej sprawa honoru i dobrego imienia jej brata. Gdyby na posiedzeniu pojednawczym nie doszło do ugody (a tej od początku nie chciała Nicole Suszek – przyp. red.), sprawa trafiłaby na wokandę wydziału karnego chorzowskiego sądu i proces ruszyłby od początku.– Pozwy traktujemy jako próbę wpłynięcia na to, co robi i co mówi moja klientka. To zdyskredytowanie działań Nicole, która jest obecnie jedyną czynnie uczestniczącą osobą w ustaleniu okoliczności zginięcia jej brata, i która próbuje dojść do prawdy – mówiła już w kwietniu mec. Olga Leśnik, poprzednia pełnomocniczka Nicole Suszek. Jak podkreślała, nie widziała „przestrzeni” do zawarcia ugody z Przemysławem Kralem.Z kolei siostra Sylwestra Suszka argumentowała, że jej wpisy dotyczące szefa Zondacrypto były podyktowane emocjami oraz rozpaczą po zaginięciu brata.– Od kilku lat proszę pana Krala o spotkanie, bo mam do niego 27 pytań na temat zmiany kierownictwa w BitBay oraz tego, kto i dlaczego po zaginięciu Sylwka przejął jego majątek. Mam nadzieję, że w końcu zdobędzie się na odwagę, przyjedzie do Polski i jak spotkamy się w sądzie, to odpowie na moje pytania – mówiła w kwietniu „Gazecie Wyborczej” siostra współzałożyciela giełdy kryptowalut.Zaginięcie Sylwestra Suszka. Rodzina biznesmena chce poznać prawdęSylwester Suszek zaginął 10 marca 2022 r. Od tego czasu jego siostra Nicole prowadzi własne śledztwo w sprawie zaginięcia. Według ustaleń śledczych, Suszek najprawdopodobniej nie żyje. Biznesmen był twórcą oraz szefem założonej w 2014 roku giełdy kryptowalut BitBay, która później zmieniła nazwę na ZondacryptoSuszek ostatni raz był widziany na terenie bazy paliwowej w Czeladzi w woj. śląskim, należącej do Mariana W. ps. Maniek. To również tam po raz ostatni zalogował się jego telefon. Jak się okazało, właśnie tego dnia na terenie bazy na pewien czas przestały działać kamery monitoringu.Do chwili zaginięcia biznesmen miał zgromadzić – poza kryptowalutami wartymi dziesiątki milionów złotych – majątek o znacznej wartości. Większość tej fortuny nie była zarejestrowana bezpośrednio na Suszka, lecz na związane z nim spółki. Miało to umożliwić przejęcie majątku po jego zniknięciu. Po zaginięciu Sylwestra Suszka stery w firmie przejął prawnik Przemysław Kral, a Zondacrypto przeniosła się do Estonii.Przemysław Kral: podstawiony właściciel Zondacrypto?Według ustaleń Onetu rzeczywistym twórcą i szefem giełdy jest Marian W. ps. Maniek. Kral, tak jak wcześniej Suszek, to wyłącznie jego „słup”.Od jakiegoś czasu zarówno Kral, jak i Marian W. mają przebywać za granicą. Ten pierwszy w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Krajową ma ubiegać się o status małego świadka koronnego i zeznawać w sprawie, ujawniając szczegóły afery.Marian W. z w śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka usłyszał zarzut pozbawienia wolności szefa giełdy BitBay, jednak nie został aresztowany. Wszystko dlatego, że w innej sprawie, w 2019 r., uzyskał list żelazny, a dokument nie został nigdy cofnięty. Nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa Marian W.Zobacz też: Moskal zawiesza członkostwo w klubie PiS. W tle afera Zondacrypto