Zdemolowali Miami Heat. W środowy wieczór kilku koszykarzy ligi NBA zaliczyło debiuty w nowych barwach. Ten nie udał się Giannisowi Antetokounmpo. Jego Miami Heat przegrało mecz otwarcia sezonu z Minnesota Timberwolves aż 106:131. Dla zwycięzców Anthony Edwards zdobył 45 punktów i tym sposobem znalazł się w elitarnym gronie ligowych legend. Edwards został trzecim zawodnikiem w historii NBA – obok Wilta Chamberlaina i Michaela Jordana – który więcej niż raz zdobył co najmniej 40 punktów w meczu otwierającym sezon. Opuścił parkiet na 3 minuty i 51 sekund przed końcem spotkania, przy 28-punktowym prowadzeniu Minnesoty. Trafił 16 z 29 rzutów z gry, w tym 9 z 17 prób za trzy punkty, dokładając do tego 10 zbiórek.Znakomite statystyki Anthony’ego EdwardsaJego 45 punktów to najlepszy wynik zawodnika Minnesoty w meczu otwarcia sezonu. Był to jednocześnie 125. występ w jego karierze, w którym zdobył co najmniej 30 punktów.Antetokounmpo, który dołączył do Miami w wyniku wymiany z Milwaukee Bucks przed rozpoczęciem sezonu, zanotował najwięcej punktów (35) dla gospodarzy. Zebrał sześć piłek z tablic.Antetokounmpo zszedł z boiska na siedem minut przed końcem meczu – wcześniej, już na początku spotkania, kibice gospodarzy skandowali w jego stronę hasło „MVP”. Grek trafił 13 z 19 rzutów z gry, ale zaliczył też niecelny rzut wolny i został ukarany za faul niesportowy – uderzenie łokciem w głowę Terrence’a Shannona Jr. podczas akcji ofensywnej.Ty Jerome zanotował podobny dorobek punktowy co Edwards i poprowadził Memphis Grizzlies do zwycięstwa 123:103 nad Utah Jazz. Mecz był starciem dwóch czołowych pierwszoroczniaków wybranych z wysokimi numerami w drafcie. Nie był on przesadnie udany dla żadnego z nich. Utah wybrało Darryna Petersona z Kansas z numerem 2, a numer niżej Memphis sięgnęło po Cama Boozera z Duke. Peterson zdobył dziewięć punktów, a Boozer zanotował siedem punktów, 11 zbiórek i pięć asyst.Toronto Raptors rozbili u siebie sześciokrotnych mistrzów NBA Chicago Bulls 135:92. Immanuel Quickley, Scottie Barnes i Kawhi Leonard zdobyli dla triumfatorów po 23 punkty. Debiutujący w barwach Chicago Caleb Wilson – wybrany z czwartym numerem w czerwcowym drafcie NBA rzucił 16 punktów. Raptors od samego początku narzucili wysokie tempo, wygrywając pierwszą kwartę 43:23. Zespół z Chicago popełnił aż 27 strat, podczas gdy Toronto zanotowało ich zaledwie 11.Czytaj także: Najlepszych koszykarzy obejrzysz w TVP. Rusza sezon NBA