Myślał, że oszuka kontrolerów. Wyglądały jak zwykłe walizki, ale ich zwartość była daleka od zwyczajnej. Podczas kontroli bagażu na stołecznym Lotnisku Chopina funkcjonariusze mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej wykryli narkotyki. Przemycany towar na czarnym rynku jest wart fortunę. Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudził bagaż 33-letniego Greka. Mężczyzna przyleciał do Warszawy z Bangkoku. Turysta robił wszystko, żeby tylko kontrolerzy nie zajrzeli do jego dwóch walizek. Jak się okazało, miał dobry powód.– Podróżny oświadczył, że nie zna kodu umożliwiającego ich otwarcie. Po otwarciu bagażu funkcjonariusze znaleźli cztery pakiety z zielonym suszem, zapakowane próżniowo i owinięte pomarańczową taśmą. Badanie narkotestem potwierdziło, że zabezpieczona substancja to marihuana – przekazała rzeczniczka prasowa KAS st. asp. Justyna Pasieczyńska.Dziesiątki kilogramów marihuany w bagażu Greka, który przyleciał z BangkokuŁącznie funkcjonariusze zabezpieczyli 44,9 kg marihuany o czarnorynkowej wartości ponad 2,2 mln zł.Grek został zatrzymany, a potem aresztowany na trzy miesiące. Za przywóz znacznych ilości środków odurzających grozi kara od 3 do 20 lat więzienia oraz grzywna. CZYTAJ TEŻ: Strażak przemycał jadowite węże. Ukrył je w szamponach