Podatność na atak wykryła... sztuczna inteligencja. Krytyczne luki w zabezpieczeniach popularnego języka programowania PHP wywołały alarm w Europie i Azji. Kolejne instytucje publiczne czasowo wyłączają swoje strony internetowe, aby zabezpieczyć je przed potencjalnymi atakami. Do działań prewencyjnych dołączyła także Polska, która zdecydowała o czasowym wyłączeniu części stron Biuletynu Informacji Publicznej działających w systemie SSDIP. Problemy z bezpieczeństwem PHP, technologii wykorzystywanej przez ogromną liczbę serwisów internetowych, postawiły administratorów stron na całym świecie w stan najwyższej gotowości. Jak wynika z doniesień Agencji Reutersa, luki zostały ujawnione po analizach wspomaganych przez sztuczną inteligencję.Po opublikowaniu poprawek eksperci ostrzegają przed ryzykiem masowych prób wykorzystania podatności przez cyberprzestępców.Polska wyłącza część stron BIPMinisterstwo Cyfryzacji poinformowało o czasowej niedostępności stron Biuletynu Informacji Publicznej działających w Systemie Scentralizowanego Dostępu do Informacji Publicznej (SSDIP).Decyzja ma charakter prewencyjny i jest związana z wykryciem luk w zabezpieczeniach PHP. Resort przekazał, że o zagrożeniu informował między innymi CERT Polska, zalecając podjęcie odpowiednich działań zapobiegawczych.Wyłączenie obejmuje wyłącznie strony działające w serwisie ssdip.bip.gov.pl. Nie oznacza to, że niedostępne są wszystkie strony BIP w Polsce. Biuletyny prowadzone w innych systemach nie zostały objęte tym komunikatem.Ministerstwo podkreśla, że czasowe odłączenie serwisu ma umożliwić wdrożenie niezbędnych zabezpieczeń i zapewnienie bezpiecznego działania systemu. Resort pracuje nad jak najszybszym przywróceniem dostępu do stron.Dla obywateli oznacza to przejściowe utrudnienia w dostępie do informacji publicznej publikowanych przez instytucje korzystające z SSDIP.Europa reaguje na zagrożeniePolska nie jest jedynym krajem, który zdecydował się na ograniczenie dostępności publicznych serwisów internetowych. Działania ochronne podjęto również w Holandii, Danii i Francji, a problemy dotknęły także część infrastruktury w innych państwach.W Holandii czasowo wyłączono między innymi strony portalu Overheid.nl, portu w Rotterdamie, krajowej federacji piłkarskiej KNVB oraz serwisy pięciu największych partii politycznych. Niedostępne były również niektóre strony szpitali. Holenderskie instytucje postawiły na ostrożność, aby ograniczyć ryzyko wykorzystania podatności przez napastników.W Danii przedsiębiorstwo informatyczne Kombit wyłączyło część usług, w tym krajową platformę komunikacji szkolnej. W Finlandii operator usług informatycznych administracji publicznej Valtori poinformował o prewencyjnym wyłączeniu publicznych usług sieciowych. Z kolei francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych objęło swoje strony internetowe działaniami konserwacyjnymi.Podobne środki zastosowały również inne organizacje internetowe. Część systemów wyłączyła między innymi Wikipedia, a Internet Archive na krótko ograniczyło dostępność swoich usług.Sztuczna inteligencja pomogła odkryć wieloletnie lukiSzczególną uwagę ekspertów zwraca sposób wykrycia podatności. Jak informują firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem, w analizie kodu PHP wykorzystano narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.Firma Wiz przekazała, że przy odkryciu luk korzystała z własnego narzędzia do autonomicznej analizy podatności, a także technologii Google Gemini i modeli OpenAI. Niezależne ustalenia dotyczące podatności przedstawiła również firma Calif.Błędy pozostawały w kodzie PHP przez wiele lat. Ich wykrycie pokazuje, że sztuczna inteligencja może znacząco przyspieszyć analizowanie rozbudowanych projektów programistycznych i identyfikowanie problemów, które wcześniej mogły pozostawać niezauważone.Ta sama technologia może jednak działać również na korzyść cyberprzestępców. Po publicznym ujawnieniu podatności oraz udostępnieniu poprawek napastnicy mogą analizować zmiany w kodzie, aby ustalić, w jaki sposób wykorzystać niezałatane systemy.Eksperci ostrzegają w związku z tym przed wyścigiem między administratorami aktualizującymi swoje serwery a osobami próbującymi przejąć nad nimi kontrolę.PHP jest fundamentem dużej części internetuPHP to język programowania wykorzystywany przede wszystkim do obsługi stron internetowych i aplikacji działających po stronie serwera. Korzystają z niego popularne systemy zarządzania treścią, w tym WordPress, Drupal i Joomla, a także rozwiązania e-commerce.Według danych opartych na statystykach serwisu W3Techs PHP jest wykorzystywany przez około 75 proc. stron internetowych, których język programowania udało się zidentyfikować.Tak duża popularność sprawia, że poważna podatność w tej technologii może mieć konsekwencje dla milionów serwisów. Zagrożenie dotyczy nie tylko administracji publicznej, ale także firm, sklepów internetowych, organizacji społecznych i prywatnych właścicieli stron.Czytaj także: Nietypowy cyberatak. Hakerzy wyłączyli lodówki w sklepach