Ryzykowne hołubienie zbrodniarzy UPA. Ukraińska „Europejska Prawda” poinformowała, że Polska wstrzymała pomoc wojskową dla Kijowa po tym, jak samorządowcy Lwowa postanowili uhonorować UPA i jej zbrodniarzy. Polski MON zaprzecza, ale wiele wskazuje na to, że rząd w Warszawie przygotował sankcje z tego powodu i wdroży je w życie. Źródłem informacji „Europejskiej Prawdy” o wstrzymaniu polskiej pomocy ma być osoba w ukraińskim rządzie. Decyzja Warszawy miałaby dotyczyć pakietu wsparciu wojskowego. Powodem tych radykalnych działań jest decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej z 20 października o ogłoszeniu roku 2027 „rokiem Romana Szuchewycza, Ukraińskiej Powstańczej Armii i Ołeha Olżycza”.Polski rząd może wstrzymać wsparcie finansowe dla Ukrainy„Z powodu ich nieodpowiedzialnych działań dostawa tego pakietu została zawieszona. Trwają intensywne prace nad rozwiązaniem problemu, który powstał z niczego, za pośrednictwem kanałów zamkniętych” – powiedziało „Europejskiej Prawdzie” źródło w Parlamencie Europejskim.Czytaj także: Polska pogłębia współpracę wojskową z UkrainąInformacje te zdementowało polskie Ministerstwo Obrony Narodowej, ale nie oznacza to, że Ukraińcy nie poniosą żadnych konsekwencji wynikających z działań samorządowców Lwowa. Pomoc wojskowa może zostać rzeczywiście utrzymana, ale nie jest wykluczone, że polski rząd skorzysta z innej formy „odpowiedzi”. Według Onet-u może chodzi o wstrzymanie wsparcia finansowego dla Kijowa, bo w ostatnim czasie prowadzone były rozmowy na temat udzielenia Ukrainie jakiejś formy pożyczki.Awantura wokół planów upamiętnienia zbrodniarza UPA„Awantura wokół planów upamiętnienia zbrodniarza UPA przez lwowskich radnych – według naszych informacji – spowodowały, że Warszawa wstrzymała rozmowy na ten temat. Nie wiadomo, na jak długo” – można przeczytać w Onecie.Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy podkreśliło wcześniej, że decyzja deputowanych Lwowskiej Rady Obwodowej została podjęta na szczeblu regionalnym, bez konsultacji z dyplomatami i władzami centralnymi, i jest „kontrproduktywna”.Czytaj także: Misja pokojowa w Ukrainie. Wiceszef MON o ważnej roli PolskiPolskie MSZ podjęło, niemal natychmiast po inicjatywie lwowskich samorządowców, decyzję o zakazie wjazdu do Polski dla Swiatosława Szeremety – radnego i inicjatora całej akcji. Radosław Sikorski chce też 5-letniego zakazu wjazdu do strefy Schengen dla tego Ukraińca.