Wysłannik Trumpa przyjął gościa w samolocie. Zamiast lecieć z Rosji prosto do USA, specjalny wysłannik Donalda Trumpa, Steve Witkoff, ponownie zatrzymał się w Oslo. Na pokładzie samolotu Amerykanin rozmawiał z norweskim premierem. Jonas Gahr Stoere usłyszał od Witkoffa relację po jego spotkaniu z Putinem. Steve Witkoff poleciał w środę z Norwegii do Rosji na spotkanie z Władimirem Putinem. Dzień wcześniej przedstawiciel władz USA uczestniczył w Oslo w negocjacjach z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem oraz właśnie premierem Norwegii Jonasem Gahrem Stoere.W środowy wieczór Amerykanin ponownie zawitał do Oslo. Tym razem jednak okoliczności spotkania zdecydowanie odbiegały od tego, co działo się w ciągu poprzednich kilkudziesięciu godzin. Witkoff zamienił oficjalny strój na jeansy i sportowe buty, a szefa norweskiego rządu przyjął na pokładzie odrzutowca. Spotkanie trwało nieco ponad godzinę.Stoere przyznał wieczorem w wywiadzie dla NRK Dagsrevyen, że istnieje porozumienie w sprawie zorganizowania trójstronnego spotkania na wysokim szczeblu między Rosją, USA i Ukrainą. Miałoby do niego dojść prawdopodobnie w połowie listopada.Rosja, Ukraina i USA. Spotkanie na wysokim szczeblu możliwe w połowie listopada– Te rozmowy rozpoczęły się już w lutym i dotyczą mechanizmów bezpieczeństwa, które zostaną wdrożone po konflikcie. To ważny krok w tym kierunku, ale wiele jeszcze trzeba zrobić, aby stał się rzeczywistością – oświadczył polityk.Jak dodał, trwają prace nad swego rodzaju planem odbudowy Ukrainy po wojnie. – Pozostaje jeszcze kwestia, jak osiągnąć zawieszenie broni, które zapewni eksport zboża z Morza Czarnego i eksport energii. Wykonano tu ogromną pracę i prawdopodobnie (Witkoff) podzielił się nią z prezydentem Putinem – przekazał Stoere. Więcej szczegółów na temat rozmów w Petersburgu nie zdradził. Jeszcze przed spotkaniem specjalnego wysłannika Trumpa z Władimirem Putinem, szef norweskiego rządu mówił: – Spodziewamy się informacji zwrotnej. Wydaje mi się, że weszliśmy już w fazę, w której również Rosjanie zaczynają szukać możliwości rozwiązania dyplomatycznego.CZYTAJ TEŻ: Zmasowany atak na Kijów. Niespokojna noc w Ukrainie