Wpadka Rozwoju Plus. Duży sukces Marcina Horały, wniosek Rozwoju Plus w sprawie odwołania jednego z najgorszych ministrów tego rządu Marcina Kierwińskiego złożony – poinformował we wtorek poseł Janusz Cieszyński. Sukces ogłoszono jednak przedwcześnie. Jak dowiedział się portal TVP.Info, wniosek nie spełnia wymogów formalnych: dołączono do niego mniej niż wymagane 69 podpisów. Marcin Horała został wybrany we wrześniu na wicemarszałka Sejmu z ramienia Rozwoju Plus. Zapowiedział wówczas, że złożenie wniosku o odwołanie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego będzie jego pierwszą inicjatywą po objęciu nowej funkcji i zapewnił, że klub zebrał już wymaganą liczbę podpisów.Potrzeba było podpisów dawnych kolegów z PiSByło to nie lada wyzwanie, ponieważ klub Rozwoju Plus liczy 40 posłów, a zgodnie z konstytucją wniosek musi poprzeć co najmniej 69. Politycy związani z Mateuszem Morawieckim mogli liczyć na podpisy Konfederacji, jednak do uzyskania wymaganej liczby potrzebni byli ich dawni koledzy z PiS. Finalnie prezes partii Jarosław Kaczyński wyraził zgodę na poparcie inicjatywy.Przedwczesna radość w Rozwoju Plus„Opozycja może działać razem! Z inicjatywy Rozwoju Plus, przy poparciu Konfederacji oraz części posłów PiS - składamy wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego, skompromitowanego szefa MSWiA” – świętował szef klubu Łukasz Schreiber na platformie X.Radość okazała się przedwczesna. Źródło z Kancelarii Sejmu poinformowało nas, że wniosek nie może być procedowany, ponieważ na liście posłów popierających odwołanie Kierwińskiego znalazło się mniej niż wymagane 69 nazwisk. – Pomylili się, wniosek nie spełnia wymogów formalnych. Czekamy jeszcze na oficjalną opinię naszego Biura Legislacyjnego – przekazał nasz rozmówca.Jak relacjonował, Horała poprosił marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o dołączenie brakujących podpisów lub zwrócenie wniosku, by mógł go złożyć ponownie. – Łącznie przyniósł 71 podpisów, jednak zgodnie z Regulaminem Sejmu nie można uzupełnić listy poparcia po złożeniu dokumentów – tłumaczył.Zdaniem naszego rozmówcy, sprawa kompromituje Horałę jego klub. – Kaczyński nie zgodzi się po raz drugi na podpisanie wniosku. Zresztą ponowny wniosek musi poprzeć co najmniej 115 posłów albo „rozłamowcy” poczekają kolejne trzy miesiące – dodał.Sejm odrzucił poprzedni wniosekW czerwcu Sejm odrzucił poprzedni wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA, złożony przez posłów PiS. Opozycja zarzucała Kierwińskiemu wówczas m.in. niewystarczające działania w sytuacjach kryzysowych oraz spadek zaufania do instytucji państwa.Dziś zarzuty brzmią podobnie. Według Horały Kierwiński jest odpowiedzialny m.in. za nieskuteczne ostrzeganie obywateli przed niebezpieczeństwem. Wśród innych powodów poseł Rozwoju Plus wymienia polityczną odpowiedzialność za aferę wokół warszawskiego Szpitala Południowego czy „kwestię sugestii, insynuacji, a czasem wręcz zapowiedzi użycia policji do siłowego wyprowadzenia legalnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i zainstalowania sędziów nielegalnych”.Czytaj także: Kierwiński: Republika i Sakiewicz mogą odpowiadać przed sądem