Ostatnie posiedzenie komisji śledczej. Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa kończy prace nad raportem dotyczącym wykorzystywania systemu do kontroli operacyjnej. Podczas ostatniego posiedzenia członkowie komisji zagłosują nad jego ostateczną wersją, w której wskazano m.in. na brak pełnej kontroli państwa nad systemem i możliwe przekazywanie pozyskanych danych za granicę. W środę o godz. 14.00 rozpoczyna się ostatnie posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, na którym – według zapowiedzi jej przewodniczącej Magdaleny Sroki odbędzie się głosowanie nad całością raportu końcowego z prac komisji.Po głosowaniu wyznaczony zostanie termin na składanie przez członków komisji zdań odrębnych do raportu, a po jego upływie, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty będzie mógł wyznaczyć datę przedstawienia raportu na posiedzeniu Sejmu. Raport zostanie zaprezentowany posłom w formule jawnej i niejawnej.Czytaj także: Nieznane nazwiska w raporcie o Pegasusie. Sroka zapowiada zaskoczenieUstalenia komisji dotyczące wykorzystania PegasusaW raporcie końcowym komisji przedstawionym w miniony poniedziałek wskazano m.in., że system Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa, a pozyskiwane dane mogły trafiać za granicę, m.in. do izraelskiej firmy NSO Group, która miała możliwość dostępu do materiałów z kontroli operacyjnej.Byli przedstawiciele władz wśród osób kluczowych dla sprawyKomisja podkreśliła także brak pełnej kontroli państwa nad systemem oraz fakt, że sądy nie były informowane o jego rzeczywistych możliwościach. Wśród osób kluczowych dla sprawy wymieniono byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, byłego szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.Czytaj także: Raport o Pegasusie w pierwszym kwartale. Co ustaliła komisja śledcza?