„Pytanie dnia”. Były szef polskiej dyplomacji odniósł się do wypowiedzi Donalda Trumpa na temat wojny w Ukrainie. Jego zdaniem amerykański prezydent próbuje skłonić Kijów do ustępstw wobec Rosji.– Oczywiście prezydent Donald Trump chce wmusić Ukrainę do ustępstw, co jest oczywiście nie do przyjęcia w tym stanie dla prezydenta Zełenskiego – ocenił Czaputowicz.„W tym triumwiracie nie ma miejsca na Europę”Dorota Wysocka-Schnepf zapytała gościa, czy planowane rozmowy Trumpa, Władimira Putina i Xi Jinpinga można porównać do nowej Jałty.Czaputowicz uznał to porównanie za publicystyczne, choć dostrzegł pewne podobieństwa. Zaznaczył, że amerykański prezydent nie może samodzielnie decydować o oddaniu części terytorium Ukrainy Rosji. Jego zdaniem konieczna byłaby zgoda Ukraińców, przy poparciu państw europejskich.Były minister zwrócił jednak uwagę na brak Europy przy stole rozmów trzech mocarstw.– I to właśnie może to jest najważniejszy punkt, który powinien nas niepokoić, że w tym triumwiracie nie ma miejsca na Europę – stwierdził.Wskazał, że ewentualne porozumienie mogłoby oznaczać osłabienie pozycji państw europejskich. Jednocześnie podkreślił, że przyszłość Ukrainy nie jest przesądzona i nadal zależy także od sytuacji na froncie.Co porozumienie mocarstw oznaczałoby dla Polski?Czaputowicz przedstawił dwa możliwe scenariusze. W pierwszym Rosja osiąga swoje cele w Ukrainie, co – według niego – znacząco pogarsza sytuację bezpieczeństwa Polski. Były minister przewiduje, że w takim przypadku Stany Zjednoczone oraz część państw europejskich mogłyby stopniowo wracać do współpracy gospodarczej z Moskwą.Drugi scenariusz zakłada utrzymanie suwerenności Ukrainy i większy udział Europy w rozmowach pokojowych. Zdaniem Czaputowicza niepodległa Ukraina stanowiłaby wówczas dodatkowy czynnik wzmacniający bezpieczeństwo Polski.W tym kontekście były szef MSZ podkreślił znaczenie stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce, w tym koncepcji bazy określanej jako „Fort Trump”.– Myślę, że jednak Stany Zjednoczone będą chciały być tu zakorzenione – powiedział.Czaputowicz zaznaczył, że ostateczne decyzje dotyczące amerykańskiej obecności wojskowej jeszcze nie zapadły. W jego ocenie utrzymanie silnych więzi ze Stanami Zjednoczonymi ma szczególne znaczenie w sytuacji możliwego porozumienia Waszyngtonu z Moskwą.Czytaj też: Łukasz Gibała zaprzysiężony. Oficjalnie objął urząd prezydenta Krakowa