Podsłuchiwanie politycznych przeciwników. Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce kontynuuje śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych CBA w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej oraz nielegalnego posługiwania się oprogramowaniem podsłuchowym Pegasus – ustalił dziennikarz śledczy TVP Info Sylwester Ruszkiewicz. Chodzi o inwigilację telefonu Romana Giertycha i ujawnienia dziennikarzom Telewizji Republika nagrania rozmowy między Giertychem a premierem Donaldem Tuskiem. – Na potrzeby postępowania został przesłuchany w charakterze świadka Roman Giertych. Nie był przesłuchiwany premier Donald Tusk. Aktualnie skierowano do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku wniosek o przedłużenie śledztwa do dnia 30 grudnia br. – informuje TVP Info rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz. I jak dodaje, śledztwo dotyczy również działania na szkodę interesów prywatnych Giertycha i Tuska.Badane jest naruszenie tajemnicy adwokackiej– Śledztwo dotyczy też ujawnienia najpóźniej w dniu 14 czerwca 2025 r. na antenie Telewizji Republika informacji, które zostały uzyskane w sposób nieuprawniony poprzez posługiwanie się oprogramowaniem podsłuchowym Pegasus, tj. rozmowy pomiędzy Romanem Giertychem i Donaldem Tuskiem, poprzez rozpowszechnienie jej na antenie telewizyjnej Telewizji Republika oraz na stronie internetowej stacji. Wykonywane są czynności procesowe z udziałem funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz czynności w trybie ustawy o ochronie informacji niejawnych – mówi TVP Info prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz.30 lipca 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie podsłuchania rozmowy Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem oraz jej rozpowszechnienia przez Telewizję Republika.Badana jest m.in. kwestia legalności pozyskania nagrań i naruszenia tajemnicy adwokackiej.Telewizja Republika i portal Tomasza Sakiewicza opublikowały fragmenty archiwalnych rozmów (pochodzących m.in. z 2019 roku) pomiędzy Donaldem Tuskiem a Romanem Giertychem.Śledztwo bada nielegalne podsłuchanie lub pozyskanie informacji (m.in. w kontekście wcześniejszych materiałów z systemu Pegasus) oraz ich bezprawne rozpowszechnianie.W ujawnionych materiałach poruszano m.in. planowane zmiany w prokuraturze po wyborach oraz komentowano działania innych prokuratorów, takich jak Ewa Wrzosek.Śledczy badają także m.in. posługiwanie się oprogramowaniem Pegasus w celu pozaprocesowego inwigilowania telefonu komórkowego posła KO Romana Giertycha i w efekcie nagrania rozmowy między nim a Donaldem Tuskiem, wówczas szefem Rady Europejskiej.Według Romana Giertycha, wyniesienie z CBA kopii rozmowy adwokata z klientem, ich przekazanie do mediów, a następnie publikacja jest bardzo poważnym przestępstwem.„Rozmowy te według oświadczenia CBA zostały zniszczone, gdyż nie zawierały żadnych treści, które miały jakikolwiek przestępczy charakter. O fakcie nagrania mojej rozmowy z Donaldem Tuskiem informowała już w 2022 roku wrocławska Gazeta Wyborcza. Okazuje się, że rozmowy te zostały wyniesione przed oddaniem władzy i znajdują się w rękach osób związanych z PiS. Taki był prawdziwy cel używania Pegasusa” – napisał polityk.Czytaj także: Kolejowa spółka z ludźmi PiS. Tyle zarabiają władze firmy