Przewidywania szefa Ryanaira. Ceny biletów lotniczych w przyszłym roku wzrosną nawet o 20 proc. – przewiduje szef taniego przewoźnika Ryanair Michael O’Leary. Wszystko przez kryzys paliwowy spowodowany wojną wywołaną przez Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu na Bliskim Wschodzie. – Zobaczycie wzrost cen biletów w Europie w przyszłym roku o 10, 15, może 20 proc. W czasie kolejnych 12 miesięcy zobaczycie największe podwyżki w historii w Europe – nie ma wątpliwości Michael O’Leary, szef tanich linii lotniczych Ryanair, cytowany przez dziennik „The Guardian”.Według przedsiębiorcy będzie dochodzić także do przejmowania lub bankructw przewoźników.Wojna z Iranem niszczy światową gospodarkęWszystko spowodowane jest coraz wyższymi cenami na rynku paliw. Kryzys wywołała wojna prezydenta USA Donalda Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu z Iranem. Działania wojenne doprowadziły do drastycznego ograniczenia paliwowego tranzytu przez cieśninę Ormuz.„Paliwo lotnicze stanowi znaczną część kosztów ponoszonych przez przewoźników. Organizacja zrzeszająca linie lotnicze, IATA, prognozowała wcześniej, że w 2026 roku ceny paliwa lotniczego będą o 70 proc. wyższe – średnio 152 dol. za baryłkę, w porównaniu z 90 dol. w 2025 roku – co doprowadzi do znacznego spadku zysków linii lotniczych” – zauważa „Guardian”.Amerykanie razem z Izraelczykami zaatakowali Iran w lutym. Linie lotnicze zdążyły się jeszcze zabezpieczyć na ten rok kupnem paliwa po niższych cenach. O’Leary mówił we wtorek na konferencji prasowej w Brukseli, że Ryanair miał zabezpieczone 80 proc. dostaw po cenie 67 dol. za baryłkę. W 2027 r. wszystko jednak ulegnie zmianie.– W przyszłym roku 85 proc. naszego zapotrzebowania na paliwo nie jest objęte zabezpieczeniami. W podobnej sytuacji znajduje się większość pozostałych europejskich linii lotniczych – ocenił O’Leary i zaznaczył, że w przypadku jego firmy umowy zabezpieczające na 2027 rok obejmują 15 proc. kosztów paliwa przy cenie 85 dol. za baryłkę, podczas gdy obecne ceny rynkowe (typu spot) są mniej więcej dwukrotnie wyższe.Ryanair to największa linia lotnicza w Europie. Jej szef ogłaszał w Brukseli cięcia kosztów. Przewoźnik wycofuje 20 tras obsługiwanych z Belgii oraz likwiduje ponad milion miejsc w samolotach w ramach zimowego rozkładu lotów.„Decyzja ta jest następstwem postanowienia belgijskiego rządu federalnego o podniesieniu podatku lotniczego z 2 do 7 euro od pasażera, które wejdzie w życie w styczniu” – tłumaczy „The Guardian”. Czytaj także: Polski miliarder zamyka dwa zakłady w Ukrainie