Premiera w listopadzie. Amerykańska gospodarka może stracić nawet miliard dolarów tylko w dniu premiery gry Grand Theft Auto VI, bo tysiące pracowników wezmą urlopy i zwolnienia chorobowe – pisze dziennik „New York Post”, powołując się na opinie ekonomicznych ekspertów. Premiera GTA VI w środowisku fanów gier wywołuje ogromną ekscytację i jest już społecznym fenomenem. Dla przykładu, w nowym sezonie serialu animowanego „South Park”, którego twórcy znakomicie na bieżąco wyłapują kulturowe trendy, co i raz przewijają się gagi odnoszące się do premiery nowej części kultowego GTA.GTA VI premiera 19 listopadaJedna z najsłynniejszych serii gier komputerowych, mająca początek w 1997 r., wciągnęła fanów najpierw rewelacyjną grywalnością (czytelnicy legendarnego miesięcznika „Secret Service” mówili „miodnością”), później doszły rewelacyjna grafika, muzyka i świetne filmowe fabuły z mnóstwem odnośników do kina gangsterskiego.Efekt jest taki, że GTA to jedna z najlepiej sprzedających się gier w historii branży. Jej nowa odsłona ma się ukazać już 19 listopada. Według niektórych szacunków, wydawca Take-Two Interactive w przedsprzadaży zdążył zarobić blisko 600 mln dol.Ostatnia część GTA wyszła w 2013 r. Wówczas w dniu premiery 6 proc. populacji w wieku 18-35 lat w Nowym Jorku i Los Angeles nie stawiła się w pracy. Ekonomiści oceniają, że w dniu ukazania się GTA VI nawet 1,5 mln pracowników może zgłosić niedyspozycje i urlopy.Dla porównania, gdy w lipcu 2011 r. do kin wchodziła ostatnia część sagi o Harrym Potterze, do pracy nie przyszło pięć procent amerykańskich pracowników.Podobnie zachowywali się fani Marvela. W weekend otwarcia filmu „Avengers: Koniec gry” w 2019 r. masowo rezygnowali z pracy, by obejrzeć produkcję. Kosztowało to amerykańską gospodarkę blisko trzy miliardy dolarów z tytułu utraconej produktywności – czyli mniej więcej trzykrotnie więcej niż według prognoz ma kosztować gospodarkę gra Grand Theft Auto VI, jak podaje „NYP”.W serii gier GTA gracz wciela się w przedstawiciela półświatka w fikcyjnej aglomeracji i pnie się w gangsterskiej hierarchii, wykonując rozmaite przestępcze aktywności. Do dyspozycji jest dowolność poruszania się. Mówi się wówczas, że gra nie jest liniowa.Gracz wybiera, gdzie chce się udać i robi to, często kradnąc samochody, stąd nazwa gry, bo grand theft auto w jęz. angielskim oznacza kradzież samochodów wielkich wartości. W Europie gra ta jest dozwolona od lat 18.