Premier przed posiedzeniem Rady Ministrów. Premier Donald Tusk podkreślił we wtorek, że wzajemny szacunek jest fundamentem autentycznego sojuszu. Stwierdził, że liczył na głos prezydenta Karola Nawrockiego po wypowiedzi szefa Pentagonu o roli wojsk sojuszniczych, w tym polskich, w Afganistanie. – Chyba się przeliczyłem – dodał. Szef polskiego rządu odniósł się również do sprawy drona, który rozbił się na Litwie, zapewniając, że „Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na swoim terytorium czy nad nim bez wyraźnej zgody i to się nie zmieni”. W sobotę szef Pentagonu Pete Hegseth podczas spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee w Knoxsville wspominał swoje czasy ze służby w Afganistanie, twierdząc, że jedynie „może pięć, a właściwie bliżej jednego lub dwóch” państw sojuszniczych było zaangażowanych w „operacje kinetyczne”. Hegseth dodał, że w armii żartowano, iż akronim nazwy międzynarodowych sił w Afganistanie – ISAF – tak naprawdę oznaczał „I Saw Americans Fighting” (Widziałem, jak Amerykanie walczyli).Premier: Wzajemny szacunek absolutnym fundamentemSzef polskiego rządu odniósł się do tych słów na początku posiedzenia Rady Ministrów, przytaczając smsa z apelem o to, by rząd stanął w obronie polskich żołnierzy zaangażowanych w misję w Afganistanie.– Dostałam medal od Amerykanów za leczenie ich. (...) Serce na dłoni mieliśmy – brzmi fragment przytoczonego smsa.– Chciałbym, żeby te słowa dotarły do naszych sojuszników, żeby już nigdy więcej nikt nie lekceważył wysiłku naszych żołnierzy – powiedział premier. Podkreślił, że bardzo źle, gdy ktoś lekceważy zaangażowanie polskich żołnierzy, szczególnie takie, które kończy się śmiercią niektórych z nich.Jak zaznaczył, bardzo by chciał, by wszyscy sojusznicy, niezależnie od wielkości, znaczenia i siły, zrozumieli, na czym polega sojusz i wzajemne relacje.– Żeby zrozumieli, że wzajemny szacunek jest absolutnym fundamentem autentycznego sojuszu. I że każdy musi szanować siebie nawzajem, bo bez wzajemnego szacunku trudno wyobrazić sobie później zdolność do poświęcenia – wskazał Tusk.Dodał, że liczył na głos prezydenta w tej sprawie. – Ale chyba się przeliczyłem – skwitował.Podczas misji NATO w Afganistanie – która była jedynym przypadkiem użycia artykułu 5. NATO o wzajemnej obronie – zginęło ponad 1000 żołnierzy NATO, w tym 459 Brytyjczyków i 44 Polaków.Polscy żołnierze byli obecni w Afganistanie prawie 20 lat do 2021 roku. To była jedna z najdłuższych i najtrudniejszych operacji zagranicznych Wojska Polskiego. W misji w Afganistanie uczestniczyło ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu; poległo lub zmarło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny, który był ratownikiem medycznym; rannych było ponad 200 osób.Ukraiński dron eksplodował na LitwieTusk powiedział, że podczas planowanego po południu spotkania z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą omówi ostatnim incydent z ukraińskim dronem.– Chcę potwierdzić, będziemy współpracowali bardzo blisko z Litwą i na pewno wyjaśnimy cały ten incydent z dronem, który eksplodował blisko granicy litewsko-łotewskiej; według wszystkich danych, wleciał od strony polskiej – podkreślił szef rządu. Zapewnił, że zbadane zostaną wszystkie okoliczności.Tusk dodał, że liczy w tej sprawie na „pełną współpracę strony ukraińskiej, tak żeby naprawdę precyzyjnie wyjaśnić sobie, co się stało”. – Bez emocji, bez jakichś złych intencji, ale będę bardzo natarczywy, występując, po pełne wyjaśnienia – zaznaczył. Premier przekazał też, że „niezależnie od wyników tego wyjaśnienia chcę podkreślić bardzo mocno, że Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na swoim terytorium czy nad naszym terytorium bez wyraźnej zgody państwa polskiego”. – I to się nie zmieni, niezależnie od tego, kto te operacje miałby przeprowadzać – zaznaczył.CZYTAJ TAKŻE: Rozmowy o zakończeniu wojny. Polska przy stole negocjacyjnymW niedzielę do litewskiej przestrzeni powietrznej wleciał dron, w związku z czym poderwano myśliwce NATO. Piloci nie zdołali jednak dostrzec obiektu ani potwierdzić, że był to bezzałogowiec, dlatego nie został on zestrzelony. Szczątki drona znaleziono później w miejscowości Juodzioniai, w rejonie poswolskim. Litewskie władze poinformowały, że był to ukraiński dron wyposażony w materiały wybuchowe. Ukraina przeprosiła za incydent, wskazując, że bezzałogowiec mógł zboczyć z kursu wskutek działania rosyjskich systemów walki elektronicznej.Zmiany w 800 PlusPremier poinformował również, że rodzice nie będą już musieli co roku składać wniosków o 800 Plus. Tusk zapowiedział uproszczenie procedur przyznawania świadczenia. Dodał, że celem zmian jest ograniczenie formalności i zapewnienie rodzinom ciągłości wypłat świadczenia.