Tragedia w Santa Barbara de Iscuande. Dramatyczne sceny rozegrały się w nielegalnej kopalni złota, w położonym w zachodniej części Kolumbii departamencie Narino. Na skutek osunięcia się ziemi zginęło co najmniej 17 górników, a siedmiu zostało rannych. Jeszcze kilkanaście godzin po tragedii w Santa Barbara de Iscuande trwała tam akcja ratownicza, bowiem, według szacunków w rejonie osuwiska pracowało w sumie około 30 górników. Jak wyjaśnił gubernator departamentu Narino Luis Alfonso Escobar, w dalszym ciągu nie wiadomo, ile osób dokłądnie mogło znajdować się wewnątrz kopalni podczas tragedii, gdyż działała ona w sposób nielegalny.„Niektóre osoby są nadal zasypane” – przekazał Escobar w serwisie X, dodając, że lokalne władze „za priorytet stawiają sobie obecnie jak najszybsze dotarcie do zasypanych”, a także pomoc rodzinom ofiar wypadku.Rejon działania grup zbrojnychBiuro Rzecznika Praw Obywatelskich podkreśliło również, że ze względu na obecność nielegalnych grup zbrojnych w tym rejonie, konieczne jest zapewnienie bezpiecznego dostępu zespołom ratunkowym i personelowi humanitarnemu.Czytaj także: El Dorado istnieje. Złoto jest tu walutą, ale nie daje bogactwaW sierpniu br. w innej nielegalnej kopalni złota w Narino doszło do osunięcia się ziemi. W wypadku zginęło 13 osób, a siedem zostało rannych.