Stał za Święczkowskim. Zdjęcia TVP Info pokazują, że Piotr W., który zaatakował policjantkę i uciekał przed policją, wcześniej atakował funkcjonariuszy i był na terenie Trybunału Konstytucyjnego za plecami Bogdana Święczkowskiego. Piotr W. nie zastosował się w piątek do poleceń policji w okolicy Trybunału Konstytucyjnego i zaczął uciekać. W trakcie interwencji pchnął policjantkę, która doznała urazu głowy. Po zatrzymaniu okazało się, że miał przy sobie nóż.Prokuratura złożyła wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście nie wyraził na to zgody. Prokuraturze pozostaje ewentualne złożenie zażalenia na tę decyzję.„Pracował przy zgromadzeniu”Zdjęcia, jakie opublikowała TVP Info rzucają nowe światło na zachowanie Piotra W. w czasie próby wylegitymowania. Nagrania stoją też w sprzeczności z sugestiami, jakoby mężczyzna zachowywał się spokojnie.Okazuje się, że atakował policję i był na terenie Trybunału za plecami Bogdana Święczkowskiego, pełniącego obowiązki prezesa tej sparaliżowanej od 10 lat instytucji.Nagrania każą się też zastanowić nad tym, co na myśli miała mec. Magdalena Prządka-Leszczyńska, która po decyzji sądu mówiła, że Piotr W. „nie brał udziału w zgromadzeniu”, bo – jak twierdziła – „branie udziału w zgromadzeniu, a obecność podczas zgromadzenia, to są dwie różne rzeczy”.Przekonywała, że Piotr W. „pracował przy zgromadzeniu”.– Zapewniał obsługę techniczną tego zgromadzenia, przygotowywał posiłki dla uczestników, podłączał kable, montował banery, robił czynności techniczne, więc to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego miał przy sobie nóż – mówiła Prządka-Leszczyńska, cytowana przez Polską Agencję Prasową.Do decyzji sądu odniósł się na platformie X prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.– Nie ma zgody na bezprawie! Tej władzy trzeba zawsze patrzeć na ręce! Dzięki naszym interwencjom obnażyliśmy kłamstwa, przemoc i łamanie zasad towarzyszące zatrzymaniu p. Piotra w miniony piątek – napisał.Jak dodał, „nawet sąd nie był w stanie przychylić się do absurdalnego wniosku prokuratury Żurka o tymczasowy areszt dla człowieka potraktowanego w sposób przestępczy przez ludzi Tuska i przez to głównie poszkodowanego w tej sprawie”.Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba informował, że czynności procesowe z Piotrem W. zakończyły się w sobotę późno wieczorem. – Był przesłuchany w charakterze podejrzanego, odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów – powiedział.Prok. Skiba wyjaśnił, że takie jak w piątek działania policji miały związek m.in. z faktem, że w Polsce obowiązuje podwyższony stopień bezpieczeństwa o kryptonimie Bravo. Oznacza to, że jest więcej kontroli i interwencji wobec nietypowo zachowujących się osób, np. nieodpowiadających na próbę wylegitymowania.W sobotę Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie z kamery funkcjonariusza uczestniczącego w interwencji. Widać na nim, że mężczyzna nie odpowiada na prośbę o okazanie dokumentu, następnie odpycha policjantów i ucieka. Zostaje obezwładniony w przedsionku lokalu przy Marszałkowskiej. W trakcie przeszukania znaleziono przy nim nóż. Politycy prawicy kwestionowali przebieg zatrzymania.Czytaj także: Groźby wymierzone w dziennikarkę TVP Info. Oficjalne oświadczenie