W prowincji Alberta. 39 osób zostało rannych wyniku pożaru w bazie wojskowej Wainwright w Albercie, 19 z nich jest w stanie krytycznym – poinformowała w niedzielę premierka AlbertyDanielle Smith. Wcześniej w niedzielę premier Mark Carney przekazał, że cztery osoby zginęły. Generał dywizji Wade Rutland poinformował podczas konferencji prasowej w bazie Wainwright, że w sobotę doszło do pożaru traw w pobliżu terenów poligonu. Trwa ustalanie przyczyn zaprószenia ognia.„Z pewnością nie wierzymy, aby to było związane z infrastrukturą paliwową czy gazową, ani z interwencją z zewnątrz” – powiedział gen. Rutland, dodając, że mieszkańcy okolic bazy wojskowej słyszeli eksplozje, gdy wybuchał pożar.Powiedział natomiast, że podczas ćwiczeń silny wiatr zmienił obszar palących się traw tak bardzo, że w ciągu 30-60 sekund płomienie przemieściły się o kilometr. W chwili wybuchu pożaru w ćwiczeniach brało udział 84 żołnierzy.Pożar bazy wojskowej Wainwright. Ćwiczą tam żołnierze, którzy będą stacjonować w EuropieGenerał Rutland poinformował również, że w bazie trwały w sobotę ćwiczenia oddziałów, które są przygotowywane do szybkiego transportu w dowolne miejsce na świecie. Brali w nich udział żołnierze, który w kwietniu lub maju 2027 roku mają dołączyć do kanadyjskiego kontyngentu na Łotwie. Żołnierze ćwiczyli m.in. z bojową amunicją i granatami ręcznymi.Czytaj także: Amerykańska baza w Polsce. „Oni za nią zapłacą”Baza wojskowa Wainwright w prowincji Alberta w zachodniej Kanadzie, około 200 kilometrów od Edmonton, jest miejscem ćwiczeń w warunkach bojowych dla piechoty, artylerii oraz jednostek wsparcia powietrznego. Publiczny nadawca CBC podawał, że w bazie jest 690 osób personelu wojskowego oraz 300 pracowników cywilnych.Kondolencje z PolskiWicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz złożył kondolencje bliskim ofiar sobotniego pożaru w Kanadzie.