Blisko pierwszej dziesiątki. Po zwycięstwie nad Sonay Kartal Maja Chwalińska znajdzie się tuż za pierwszą dziesiątką rankingu WTA. Polka awansuje aż o 11 miejsc i ustanowi kolejny rekord kariery. O kilka oczek wyżej wciąż będzie Iga Świątek, która w Chinach dotarła do półfinału. Chwalińska zakończyła znakomity tydzień w Chinach pierwszym w karierze triumfem w głównym cyklu WTA. W półfinale pokonała Igę Świątek 7:5, 6:1, a w spotkaniu o tytuł okazała się lepsza od Brytyjki Sonay Kartal (2:6, 6:4, 6:2). Zwycięstwo w imprezie rangi WTA 1000 przyniosło jej nie tylko pokaźną premię finansową, ale również awans pod samą czołówkę światowego tenisa.Chwalińska na 11. miejscu. Najwyżej w karierzeDo Wuhan Polka przyjechała jako 22. zawodniczka rankingu WTA. Kolejne wygrane pozwalały jej stopniowo poprawiać tę pozycję. Po awansie do półfinału była już wirtualnie 16., a pokonanie Świątek dało jej 12. lokatę. Triumf w finale oznacza jeszcze jeden krok w górę – na 11. miejsce, najwyższe w dotychczasowej karierze.Za zwycięstwo w turnieju Chwalińska otrzyma 1000 punktów, a jej łączny dorobek w światowym zestawieniu wyniesie 3031 punktów. Dzięki temu wyprzedzi Ivę Jović. Amerykanka, którą Polka wyeliminowała wcześniej w Wuhan, ma w rankingu na żywo 2931 punktów. Obie zawodniczki będzie więc dzieliło równo 100 punktów.Na debiut w pierwszej dziesiątce Chwalińska będzie musiała jeszcze poczekać. Dziesiąta Marta Kostiuk zgromadziła 3920 punktów, co oznacza przewagę 889 punktów nad Polką. Sukces w Wuhan pozwoli jednak Chwalińskiej wyraźnie zbliżyć się do tej grupy.Czytaj też: Wielka, największa! Maja wygrała, Maja podbiła Chiny