Życiowy sukces. Chciałam podziękować zespołowi, moim trenerom, fizjoterapeucie, ludziom, którzy oglądają w domu. Dziękuję wszystkim, którzy są w moim życiu – powiedziała Maja Chwalińska po zwycięstwie 2:6, 6:4, 6:2 nad Brytyjką Sonay Kartal w finale turnieju WTA w Wuhan. To pierwszy tytuł WTA w karierze polskiej tenisistki. To największy sukces Mai Chwalińskiej. Wcześniej było nim niespodziewane dojście do finału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa 2026.Polka w krótkiej pomeczowej wypowiedzi przed odebraniem trofeum najpierw przywitała się w języku chińskim, mówiąc „Nǐ hǎo!”. Chwalińska komplementowała później swoją rywalkę Sonay Kartal.– Po pierwsze, gratulacje za wspaniały tydzień. Miałam szansę oglądać twoje mecze i byłam pod wielkim wrażeniem – mówiła Polka, która po chwili podziękowała organizatorom i wszystkim osobom pracującym przy turnieju.Następnie Chwalińska zwróciła się do swojej ekipy: „Chciałam podziękować zespołowi, moim trenerom, fizjoterapeucie, ludziom, którzy oglądają w domu. Dziękuję wszystkim, którzy są w moim życiu”.Chwalińska także pożegnała się z widownią również w języku chińskim, najprawdopodobniej mówiąc „kocham cię, Wuhan”.Czytaj także: Miliony dla Chwalińskiej. Tyle zarobi za wygraną w Wuhan