Zadymiarze wykorzystali okazję. W związku z protestami, które przekształciły się w masowe zamieszki obejmujące całą Francję prezydent Emmanuel Macron wygłosi w niedzielę o 20.00 orędzie do narodu. Tumult w największych francuskich miastach zakończył się licznymi podpaleniami oraz rabunkami oraz zatrzymanie ponad 1,8 tys. osób i obrażeniami u 500 policjantów, żandarmów i strażaków. Emmanuel Macron uroczyście przemówi do narodu francuskiego o godz. 20:00 w tę niedzielę – ogłosił Pałac Elizejski, dzień po masowych aktach przemocy i grabieżach, które miały miejsce 17 października w całej Francji.Prezydent Francji zapowiedział, że jeszcze przed wieczornym wystąpieniem spotka się o godz. 17.30 w Pałacu Elizejskim z premierem oraz ministrami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Władze znalazły się pod silną presją opozycji i części samorządowców, którzy krytykują sposób, w jaki rząd poradził sobie z sobotnimi protestami.Francja w ogniuBilans zamieszek jest bardzo poważny. Jak poinformował szef francuskiego MSW Laurent Nuñez, w całym kraju zatrzymano ponad 1800 osób. W trakcie starć rannych zostało również ponad 500 funkcjonariuszy policji i innych służb bezpieczeństwa.Władze obawiają się, że skala przemocy i zniszczeń może wywołać dalsze polityczne konsekwencje dla rządu, który już teraz odpiera zarzuty dotyczące niewystarczającego zabezpieczenia demonstracji.Czytaj także: Burzliwe protesty we Francji. Spalono zabytkowy ratusz