„Nie jestem pewien, czy wie, o czym mówi”. Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaprzeczył w sobotę, jakoby administracja Donalda Trumpa odpowiadała za ograniczenie łączności satelitarnej wykorzystywanej przez ukraińskie wojsko. Stwierdził również, że Ukraina nie ma obecnie dostępu do wojskowej wersji systemu SpaceX – Starshield. Jego wypowiedzi stoją w sprzeczności z wcześniejszymi doniesieniami medialnymi oraz informacjami przekazywanymi przez przedstawicieli Ukrainy. Rubio rozmawiał z dziennikarzami przed wylotem do Samarkandy w Uzbekistanie. Zapytany o słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który oskarżył stronę amerykańską o celowe wprowadzenie ograniczeń, szef amerykańskiej dyplomacji zaprzeczył, by Waszyngton miał z nimi jakikolwiek związek.– Nie wiem, co powiedział Zełenski. Nie jestem pewien, czy Zełenski wie, o czym mówi, ale to nie było celowe. Nie mieliśmy z tym nic wspólnego – oświadczył.Rubio podkreślił, że nikt nie wydał polecenia spowolnienia działania Starlinka, a zaistniała sytuacja miała być niezamierzona. Dodał, że według posiadanych przez niego informacji usługa została już przywrócona do wcześniejszego stanu. Doniesienia, jakoby decyzja o ograniczeniu łączności zapadła w Białym Domu, określił jako całkowicie fałszywe.Starlink a Starshield. Rubio przedstawia stanowisko USASekretarz stanu zaznaczył, że należy odróżnić komercyjny system Starlink od Starshield, czyli rozwiązania przeznaczonego do zastosowań wojskowych i wykorzystywanego przez amerykańskie siły zbrojne.– Starshield to kontrakt z amerykańskim wojskiem. Nie ma nic wspólnego z Ukrainą. Wiem, że Ukraina chce dostępu do Starshield. Obecnie go nie ma. Poprosiła o dostęp, by przeprowadzać uderzenia w głąb Rosji – powiedział Rubio. Dodał, że kwestia ta jest obecnie przedmiotem rozmów.Deklaracje szefa amerykańskiej dyplomacji odbiegają od wcześniejszych doniesień dotyczących współpracy SpaceX z Ukrainą. Bloomberg informował już w 2024 r., że Pentagon zawarł ze spółką Elona Muska umowę mającą rozszerzyć ukraiński dostęp do systemu Starshield. Nie pojawiły się wówczas informacje, by kontrakt został następnie zakończony.Do sprawy odniósł się również Musk, właściciel SpaceX, operatora obu systemów. W odpowiedzi na apele byłego ministra obrony Ukrainy Mychajła Fedorowa zaznaczył, że Starlink nie powinien być wykorzystywany do celów wojskowych. Jednocześnie wskazał, że decyzje dotyczące ograniczeń prędkości w systemie Starshield należą do Pentagonu, a ostatecznie mogą zależeć od prezydenta USA.Kijów mówi o ograniczeniach dla ukraińskich dronówWedług ukraińskich władz ograniczenia, które weszły w życie 14 października, dotyczą terminali Starshield. Serhij Beskrestnow, doradca Zełenskiego ds. technologii obronnych, informował, że blokada obejmuje urządzenia poruszające się z prędkością przekraczającą 100 mil na godzinę, czyli około 160 km/h.Zełenski potwierdził w sobotę, że limit prędkości nadal obowiązuje. Jak zaznaczył, utrudnia to działanie ukraińskich dronów przechwytujących, które nie są w stanie skutecznie zwalczać rosyjskich bezzałogowców o napędzie odrzutowym.Ukraiński prezydent określił wprowadzone ograniczenia jako „zaplanowaną operację”. Zwrócił również uwagę, że podobne restrykcje nie obowiązują w państwach Unii Europejskiej.Rozbieżności między stanowiskiem Waszyngtonu a informacjami przekazywanymi przez Kijów pozostawiają pytania o zakres ograniczeń, ich przyczyny oraz rolę amerykańskich władz w podejmowaniu decyzji dotyczących wojskowych usług satelitarnych.Rubio o rosyjskim dieslu i zagrożeniu eskalacją wojnyPodczas rozmowy z dziennikarzami Rubio odniósł się również do krytyki porozumienia z Rosją dotyczącego zawieszenia sankcji na rosyjski olej napędowy.– Ten diesel i tak zostanie sprzedany, w ten czy inny sposób. Jedyna różnica polega na tym, ile z niego dostaną Stany Zjednoczone – stwierdził. Argumentował, że część państw znajduje się na granicy kryzysu z powodu wysokich cen paliw.Szef amerykańskiej dyplomacji został także zapytany o ostrzeżenia NATO i Wielkiej Brytanii dotyczące możliwego nasilenia rosyjskich działań hybrydowych. Odpowiedział, że od początku obawiał się rozszerzenia wojny w Ukrainie na inne kraje Europy.Jak zaznaczył, jednym z zagrożeń związanych z zamrożeniem konfliktu jest jego ponowna eskalacja, która może przybrać również formę działań nieregularnych.Wizyta w Azji Centralnej i IndiachW Samarkandzie Rubio weźmie udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w formacie C5+1, skupiającym przedstawicieli Stanów Zjednoczonych oraz pięciu państw Azji Centralnej. Następnie uda się z wizytą do Indii.Czytaj także: NATO już szykuje misję pokojową w Ukrainie. Żołnierze będą ćwiczyć w Polsce