Piotr W. twierdzi, że został napadnięty przez policję. Policja chce tymczasowego aresztowania Piotra W., zatrzymanego przez funkcjonariuszy zabezpieczających zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Mężczyzna jeszcze w sobotę trafi przed oblicze prokuratora, który zadecyduje jakie przedstawi mu zarzuty. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że według informacji otrzymanych od prokuratora dyżurnego Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, mężczyzna zostanie przewieziony do tej jednostki. Policja ma zwrócić się o przeprowadzenie czynności, m.in. przesłuchania, oraz zawnioskować o tymczasowe aresztowanie. Piotr W. został zatrzymany w piątek 16 października przy ul. Marszałkowskiej przez mundurowych zabezpieczających zgromadzenie przed TK. Według policji zaatakował funkcjonariuszkę, która doznała urazu głowy i trafiła do szpitala. Politycy podgrzewają nastroje W sobotę Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie z kamery funkcjonariusza uczestniczącego w interwencji. Widać na nim, że mężczyzna nie odpowiada na prośbę o okazanie dokumentu, następnie odpycha policjantów i ucieka. Zostaje obezwładniony w przedsionku lokalu przy Marszałkowskiej. Krzyczy: „napadli na mnie” i „dusisz mnie”. W trakcie przeszukania zatrzymanego okazało się, że miał przy sobie nóż. Przebieg zatrzymania kwestionowali politycy prawicy. Poseł Marek Jakubiak stwierdził, że był świadkiem „skatowania” mężczyzny. W piątek wieczorem do komendy przy ul. Wilczej przyjechał prezes PiS Jarosław Kaczyński i posłowie tej partii. Marek Suski, powołując się na relacje świadków, mówił, że zatrzymany miał być podduszany i stracić przytomność. Ordo Iuris w obronie zatrzymanego W opublikowanym w sobotę przez Ordo Iuris oświadczeniu Piotr W. domagał się kontaktu z żoną i ustanowionymi przez nią obrońcami. Stwierdził, że nie otrzymał kopii protokołu zatrzymania ani informacji o planowanych czynnościach. Skarżył się na silny ból głowy, osłabienie i rany; kwestionował zakres udzielonej pomocy medycznej. Wcześniej policja udostępniła nagranie rozmowy dotyczącej kontaktu z adwokatką. Zatrzymany odpowiedział, że jej nie zna. W oświadczeniu zaprzeczył, by odmawiał pomocy obrońców; utrzymywał, że powiedział jedynie, iż nikomu nie ufa. KSP zaprzeczyła informacjom, jakoby miał ranę ciętą głowy. „Każdy, kto atakuje lub znieważa policjanta, będzie za to odpowiadał” – napisał w sobotę wieczorem na platformie X szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Z całą surowością prawa. Bez wyjątków. Bez taryfy ulgowej” – dodał. Czytaj także: Kulisy zatrzymania przed Trybunałem. Jest nagranie policji