Nie ustają rosyjskie prowokacje. Rumuńskie myśliwce F-16 zestrzeliły dwa drony, które znalazły się w przestrzeni powietrznej tego kraju. Bezzałogowce nadleciały do strony Wyspy Wężowej, ukraińskiego terytorium na Morzu Czarnym. Wszystko wskazuje, że mogły to być maszyny rosyjskie. Według rumuńskiego Ministerstwa Obrony, myśliwce wystartowały w sobotę 17 października o godz. 17:43 z bazy lotniczej Borcea „po tym, jak systemy nadzoru radarowego wykryły grupę celów powietrznych lecących około 120 kilometrów na wschód od Wyspy Węża, zmierzających na południowy zachód”. „O godzinie 17:59 pierwszy cel wkroczył w przestrzeń powietrzną Rumunii i został zestrzelony przez jeden z samolotów F-16 o 18:01. Drugi cel wkroczył w przestrzeń powietrzną Rumunii o 18:01 i został zestrzelony przez drugi samolot F-16 o 18:05” – poinformował rumuński resort obrony na platformie X. Oba cele powietrzne zostały zidentyfikowane jako drony i zostały zestrzelone nad rumuńskimi wodami terytorialnymi. Na razie nie podano, czy bezzałogowce były rosyjskie czy ukraińskie. Jednak od wielu tygodni Rumunia boryka się z regularnymi alarmami w związku z pojawianiem się w jej przestrzeni powietrznej maszyn z Rosji. Czytaj także: Drugi incydent w dwa dni. Rumuński F-16 zestrzelił drona