Reakcja rodziców. W podręczniku do religii przeznaczonym dla uczniów siódmej klasy szkoły podstawowej znalazły się kontrowersyjne stwierdzenia dotyczące metody in vitro. Autorzy publikacji sugerują między innymi, że procedura ta wiąże się z uśmiercaniem poczętych dzieci, uprzedmiotowieniem pacjenta oraz negatywnymi konsekwencjami dla zdrowia kobiet. Na zawarte w książce treści zwrócili uwagę rodzice, którzy obawiają się, że sposób przedstawienia tematu może niekorzystnie wpłynąć na rozwój młodzieży. Jak wyjaśniła Ewa Daros z Fundacji Edukacji Obywatelskiej OliEdu w rozmowie na antenie TOK FM, uczniowie mogą czuć się zobowiązani do uzasadniania, dlaczego in vitro jest przedstawiane jako rozwiązanie moralnie złe.Kontrowersyjne treści o in vitro w podręczniku do religii dla siódmoklasistówPrzedstawicielka fundacji podkreśliła również, że w podręczniku nie wskazano źródeł, na których oparto zamieszczone twierdzenia. Jej zdaniem opisywanie in vitro wyłącznie jako działania wymierzonego w życie ma charakter ideologiczny, a nie medyczny.Fundacja Edukacji Obywatelskiej OliEdu skierowała już do Ministerstwa Edukacji Narodowej wniosek o ocenę publikacji i rozważenie jej wycofania ze szkół. Organizacja zwróciła się także do lekarzy z Małopolski o opinię na temat zakwestionowanych fragmentów. Jak przekazała Ewa Daros, inicjatywa spotkała się z ich wsparciem.Podręcznik „Szczęśliwi, którzy czynią dobro” został napisany przez ks. dr. Krzysztofa Mielnickiego i Elżbietę Kondrak, a wydało go Wydawnictwo Jedność.Czytaj także: Papież na ratunek Ukrainie. Leon XIV rozmawiał z Putinem