„Oko na świat”. W Gazie nie ma nie tylko jedzenia, ale także czystej wody. Stacje oczyszczania wody zostały skażone. – I te ścieki wypływają wszędzie, pełno śmieci, szczury, tyfusu, epidemia się zaczyna. Krótko mówiąc, wszystkie plagi świata: medyczne, żywnościowe tam są – mówił w programie „Oko na świat” Mariusz Borkowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu. Od zawieszenia broni w Strefie Gazy minął już rok. W programie „Oko na świat” prowadząca Aleksandra Rutkowska pytała swojego gościa o sytuację w enklawie, w której panuje głód. Kto pomoże szykującym się do zimy, wygłodzonym Palestyńczykom?– Palestyńczyków w Gazie czekają dwie rzeczy – mówił na antenie TVP Info ekspert ds. Bliskiego Wschodu Mariusz Borkowski. – Po pierwsze od dwóch dni żadna żywność, żadne materiały medyczne do Gazy nie wjeżdżają przez jedyny punkt w Rafah. Izraelczycy go zamknęli pod pretekstem, że podobno Hamas urządził coś w rodzaju podatku na artykuły komercyjne, które wjeżdżają do Gazy. Hamas tłumaczy się, że to jest przeznaczone na zapomogi dla biednych, dla wdów, których na nie nie stać. Ceny w Gazie są absolutnie już fantastyczne. Chyba na świecie tego nie ma.– Jaka to jest skala? – dopytywała prowadząca.Borkowski podał przykłady: – Wiatrak zwykły w czasie upałów zamiast 100 dolarów kosztuje 500. Akumulator do jakiegokolwiek samochodu, tam nie ma komunikacji innej, zamiast 200 dolarów kosztuje 2400 dolarów. Ludzie, po pierwsze, nie mają pieniędzy, bo nie pracują. Więc jakieś oszczędności, wyprzedają się. Z drugiej strony tak naprawdę specyfika: miało być według umowy, którą zawarł prezydent Trump, co najmniej 600 ciężarówek z żywnością na dobę. Wjeżdża niecałe 300, a czasami tylko 100.Zresztą, jak podkreślił gość Rutkowskiej, ciężarówki, które wjeżdżały, przywoziły tylko prowiant suchy. – Płatki zbożowe, mąkę. Nie było mięsa, nie było ryb, nie było żadnych witamin, nie było warzyw. Wszystkie ogródki warzywne zostały zniszczone w czasie walki. Krótko mówiąc, na miejscu nic nie rośnie. Dzieci, noworodki nie mają mleka, które jest do nich niezbędnego. W ciągu ostatnich dwóch lat i to są dane oficjalne, potwierdzone również przez ONZ, zmarło z głodu 466 dzieci.Po drugie, jak wyjaśnił ekspert, w Gazie nie ma czystej wody, bo wszystkie stacje oczyszczania wody zostały skażone. – I te ścieki wypływają wszędzie, pełno śmieci, szczury, tyfusu, zaczyna się epidemia. Wszystkie plagi świata: medyczne, żywnościowe tam są.Czemu blokada pojawia się w Gazie akurat teraz? Jak wyjaśnia Borkowski: – Izraelowi zależy i to niezależnie, czy to są Netanjahu i jego ugrupowania prawicowe, czy to jest opozycja, żeby wypędzić Palestyńczyków z Gazy, żeby dobrowolnie z uwagi na klęskę, jaka tam jest, uciekli. To się na razie nie dzieje, oni trzymają się kurczowo tego skrawka ziemi.Kontrabanda to jeszcze jedna sprawa, na którą zwrócił uwagę Mariusz Borkowski: Kontrabanda dotyczy nie tylko samych Palestyńczyków, którzy handlują czarnym towarem, żywnością. Izraelscy wojskowi kontrolują przejazd i pobierają za to odpowiednią kwotą. Ostatnio nawet zainteresował się tym wymiar sprawiedliwości Izraela, ponieważ okazało się, że brat szefa wywiadu izraelskiego Shinbetu współdziałał w kontrabandzie papierosów i produktów żywnościowych typu kurczaki i inne produkty z Egiptu.Świat protestuje, ale to są protesty czysto werbalne, ale Izrael się z tym nie liczy. A to klęska humanitarna niebywała na skale świata.Czytaj także: Nowa inicjatywa UE. Prawie miliard euro na odbudowę Gazy