Koledzy spod celi dla niego gotowali i sprzątali. Sean „Diddy” Combs zmienił więzienie, w którym odbywa karę pozbawienia wolności. 56-letni raper i producent muzyczny został przewieziony z Fort Dix w stanie New Jersey do zakładu Allenwood Low w Pensylwanii. Doszło do tego po tym, jak amerykańskie media opisały przywileje, z których muzyk miał korzystać za kratami. Kontrowersje wokół pobytu Combsa w Fort Dix nasiliły się we wrześniu, kiedy stacja NBC News opublikowała informacje o jego rzekomo uprzywilejowanej pozycji wśród osadzonych. Według dziennikarzy muzyk miał dostęp do przemycanego luksusowego koniaku i niedozwolonego telefonu, a część codziennych obowiązków wykonywali za niego inni więźniowie.Mieli oni między innymi przygotowywać mu jedzenie, sprzątać i... wykonywać masaże. Po ujawnieniu tych informacji producent szybko trafił do specjalnie nadzorowanej części więzienia, a według źródła Associated Press odebrano mu również 41 dni skrócenia kary za dobre zachowanie.Za karatami żył jak na wolności. Media ujawniły, jak zachowywał się DiddyDoniesień dotyczących pobytu rapera za kratami było więcej. Portal TMZ poinformował, że Combs miał zostać ranny podczas bójki z innym osadzonym, a obrażenia były na tyle poważne, że konieczne okazało się przewiezienie upadłego gwiazdora do placówki medycznej poza więzieniem. Tym razem jednak Federalne Biuro Więziennictwa zdecydowanie zdementowało publikację, zapewniając, że opisywane zdarzenie w ogóle nie miało miejsca.Władze więzienne potwierdziły z kolei transfer muzyka do innej placówki, ale nie potwierdziły oficjalnie, czy miał on związek z ostatnimi doniesieniami. Rzecznik Diddy'ego Juda Engelmayer nie odniósł się do powodów przeniesienia, podkreślając jedynie, że „o takich decyzjach rozstrzyga administracja więzienna”.Combs został skazany na cztery lata i dwa miesiące więzienia w sprawie dotyczącej przewożenia osób między amerykańskimi stanami w celu uprawiania prostytucji. Proces, zakończony wyrokiem w lipcu 2025 roku, ujawnił również zeznania dotyczące przemocy i organizowanych przez producenta spotkań seksualnych. Obrońcy muzyka domagają się uchylenia wyroku, przekonując, że wymierzona kara jest zbyt surowa, jednak sąd apelacyjny nie rozstrzygnął jeszcze sprawy. Tymczasem po utracie części dni zaliczanych za dobre zachowanie przewidywany termin zwolnienia Combsa przesunął się na 2 marca 2028 roku.Czytaj również: Sean „Diddy” chce na wolność. Prawnicy dowodzą, że siedzi „niesłusznie”