Oschłe pożegnanie Kimberly Guilfoyle. Ambasador USA Kimberly Guilfoyle w atmosferze skandalu żegna się z placówką w Grecji. Współpracownicy z ambasady oskarżali ją o mobbing, a w kraju podejrzana jest o korupcję. Nic dziwnego, że prezydent Grecji Konstandinos Tasulas odmówił jej tradycyjnego pożegnalnego spotkania. Guilfoyle znana jest przede wszystkich z tego, że przez kilka lat była narzeczoną syna Donalda Trumpa. Po znajomości, nie mając żadnego przygotowania dyplomatycznego, została ambasadorką Stanów Zjednoczonych w Grecji. Gorzkie pożegnanie Kimberly Guilfoyle z AtenamiFunkcję tę pełniła niespełna rok – od listopada 2025 roku. We wtorek (13 października) Donald Trump „poprosił” Guilfoyle o ustąpienie ze stanowiska, a ambasadorka w Atenach zgodziła się.Zgodnie z obowiązującą procedurą dyplomatyczną Amerykanka powinna złożyć oficjalne wizyty pożegnalne głowie państwa, premierowi oraz ministrowi spraw zagranicznych kraju, w którym urzędowała.Czytaj także: Wyrzutnie Patriot trafią na Kretę. Trwa przerzut między wyspamiAmbasadorka USA straszyła obaleniem greckiego rząduWysoko postawione źródło w ambasadzie USA w Atenach powiedziało dziennikowi „Daily Mail”, że w przypadku Guilfoyle standardowy protokół dla ustępujących ambasadorów nie zostanie zachowany.Biuro prezydenta Grecji Konstandinosa Tasulasa potwierdziło, że na razie nie ma planów oficjalnej wizyty pożegnalnej.Czytaj także: Skandal wokół wesela syna Trumpa. „No to oddam te pieniądze”Kimberly Guilfoyle mocno „zapracowała” – zarówno w Grecji jak i w USA – na swe odwołanie. Pod Akropolem zasłynęła groźbami doprowadzenia przez amerykańską administrację do upadku greckiego rządu. Za oceanem ujawniono jest podejrzane związki z jednym ze sponsorów kampanii Donalda Trumpa – Erikiem Detersem. Guilfoyle miała w ub. roku żądać od niego spłaty jej zadłużenia z karty kredytowej, które wynosiło 100 tysięcy dolarów.