Stracił dwa zęby. Nietypowa interwencja policji na dworcu kolejowym w Słupsku. Funkcjonariusze wezwani do pasażera z problemami z utrzymaniem równowagi odkryli, że poszkodowanym jest sędzia Sądu Najwyższego Andrzej Michałowicz. Mężczyzna miał się przewrócić podczas wysiadania z pociągu. „Ta sprawa musi zostać dokładnie wyjaśniona” - mówił na briefingu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Dochodzą do mnie niepokojące głosy o incydencie tzw. neo-sędziego. Osoba ta pod wpływem alkoholu przemieszczała się w środkach komunikacji publicznej, została wezwana policja i pogotowie. To musi zostać wyjaśnione. Zwracaliśmy wiele razy uwagę na to, że neo-KRS wybierał do Sądu Najwyższego osoby, które nie spełniają wymogów nieskazitelności charakterów - mówił minister Żurek. Dodał, że policja potwierdza to zajście.Do zdarzenia doszło w czwartek tuż przed godziną 16:00. Kierownik jednego z pociągów zaalarmował numer alarmowy 112, zgłaszając, że jeden z pasażerów zachowuje się w sposób niepokonujący. Według ustaleń TVN24 mężczyzna mógł mieć blisko cztery promile.Bez konsekwencjiSkierowany na miejsce patrol policji zastał pasażera z widocznymi obrażeniami twarzy oraz wyczuwalną wonią alkoholu. Według ustaleń śledczych, mężczyzna niefortunnie przewrócił się podczas wysiadania z wagonu, uszkadzając sobie zęby.Funkcjonariusze natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali zespół ratownictwa medycznego, pozostając na miejscu do przyjazdu ambulansu. Karetka przetransportowała poszkodowanego na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Słupsku.Choć policjanci ustalili tożsamość mężczyzny, na etapie interwencji nie mieli wiedzy, że legitymuje się on sędziowską togą. Sędzia nie poinformował funkcjonariuszy o zajmowanym stanowisku ani nie okazał legitymacji służbowej. Całe zdarzenie zostało skrupulatnie udokumentowane, a ponieważ nie dopuścił się on przestępstwa ani wykroczenia, policja nie zastosowała wobec niego żadnych środków przymusu czy mandatów.Zobacz też: Spięcie na linii Nawrocki-Giertych. „Internetowy troll”Kim jest Andrzej Michałowicz?Tożsamość pacjenta wyszła na jaw dopiero w szpitalu, gdzie personel dowiedział się od żony sędziego, kim jest poszkodowany. Dokładne stężenie alkoholu w organizmie mężczyzny nie zostało oficjalnie podane do publicznej wiadomości.Andrzej Michałowicz należy do grona nowych sędziów Sądu Najwyższego – nominację odebrał 28 lipca 2026 roku z rąk prezydenta Karola Nawrockiego i obecnie orzeka w Izbie Karnej SN. Wcześniej przez lata był związany z Sądem Okręgowym w Słupsku, gdzie pełnił funkcję prezesa w okresie, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro.Czytaj też: Prokurator z policją w siedzibie TK. Trybunał zawiadamia prezydenta