Kolejna słowna sprzeczka. Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do wpisu Romana Giertycha, w którym adwokat skrytykował głowę państwa i wezwał do przyjęcia ślubowań od sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki stwierdził, że komentowanie wypowiedzi Giertycha uważa za dyshonor, a prawnika określił mianem „internetowego trolla”. Giertych szybko odpowiedział na te słowa, zarzucając prezydentowi nerwowość i zadufanie. Jeszcze we wtorek Giertych zaapelował do Nawrockiego o przyjęcie ślubowań od sędziów TK wybranych przez Sejm.We wpisie zagroził, że jeśli prezydent nie podejmie działań, zostanie uznany za osobę niezdolną do wykonywania obowiązków prezydenckich. Nawiązał również do Donalda Trumpa, sugerując, że po listopadowych wyborach w USA nie będzie on już w stanie zapewnić Nawrockiemu takiego wsparcia jak w 2025 roku.Nawrocki vs. Giertych. „Nazwał mnie internetowym trollem”Do wpisu adwokata prezydent odniósł się w czwartek podczas rozmowy z Polsat News. Prowadząca zapytała go, czy odbiera słowa Giertycha jako groźbę.Nawrocki odpowiedział, że samo odnoszenie się do wypowiedzi prawnika uważa za dyshonor. Zaznaczył, że gdyby podobne słowa padły z ust kogoś innego, prawdopodobnie zdecydowałby się na komentarz. Następnie nazwał Giertycha „internetowym trollem” i stwierdził, że jako prezydent Polski nie powinien go komentować.Giertych nie pozostawił tej wypowiedzi bez odpowiedzi.W mediach społecznościowych zapytał Nawrockiego, dlaczego reaguje nerwowo, używa wyzwisk i okazuje zadufanie. Dodał również, że nie radziłby prezydentowi obrażać adwokatów, ponieważ w przyszłości może jeszcze wielokrotnie potrzebować ich pomocy.Czytaj także: Oświadczenie sędziów TK. Zapowiadają kroki prawne