20 zastępów walczy z ogniem. Nad ranem w piątek w Piotrowicach nieopodal Otwocka w płomieniach stanęły dwie hale namiotowe wypełnione zniczami. Z ogniem walczy aż 20 zastępów straży pożarnej. Na ten moment nie ma informacji o rannych. Nad Piotrowicami unoszą się gigantyczne kłęby dymu. W piątek około siódmej rano mieszkańców zaskoczyły syreny alarmowe. Aż 20 zastępów straży pożarnej gasi tam wielki pożar, który wybuchł w dwóch halach namiotowych. W środku składowane są znicze cmentarne.– Na chwilę obecną sytuacja jest opanowana, brak zagrożenia. Trwają prace rozbiórkowe konstrukcji stalowych oraz dogaszanie zarzewia ognia – mówił na antenie TVP Info jeden ze strażaków. – Udało się zabezpieczyć zbiornik z parafiną. Na miejscu była grupa ratownictwa chemicznego, która dokonała pomiarów i nie stwierdzono zagrożenia dla środowiska – dodał.Oficer prasowa mł. kpt. Karolina Jaworska z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie przekazała PAP, że są to dwie hale o lekkiej konstrukcji o wymiarach: 30 na 15 metrów oraz 30 na osiem metrów i wysokości 4,5 metra.Sytuacji nie ułatwia jednak ogromne zadymienie, które ogranicza widoczność.Czytaj także: Siedziba Saudi Aramco w ogniu. Skoordynowany atak rakietowyNa ten moment ze względu na prowadzone działania ratownicze, droga wojewódzka numer 801 została całkowicie zablokowana. Chodzi o odcinek od ronda w Sobiekursku w kierunku Piotrowic.Nie ma jak dotąd informacji, by w pożarze w okolicy Otwocka byli poszkodowani.Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Otwocku podkom. Patryk Domarecki poinformował z kolei PAP, że jest za wcześnie, by mówić o przyczynach. – Procedury wyglądają tak, że gdy mamy już pogorzelisko w pełni ugaszone, to później trwają czynności z biegłym z zakresu pożarnictwa, z którym wykonywane są oględziny – wyjaśnił.