W tle system, z którego korzysta polskie wojsko. Rosyjski wojskowy satelita Kosmos 2612 znalazł się niemal na tej samej orbicie i zbliża się do należącego do firmy ICEYE satelity radarowego X-36, który jest używany między innymi do namierzania celów w Rosji – ostrzegła amerykańska firma analityczna Integrity ISR. Według jej ekspertów Rosja może zbliżyć się do satelity w dowolnym momencie i ruch ten nie jest przypadkowy. Integrity ISR, firma świadcząca usługi dla amerykańskich sił powietrznych i firm zbrojeniowych, ostrzegła, że rosyjski satelita Kosmos 2612 wykonał w ciągu ostatnich dwóch tygodni serię precyzyjnie wyliczonych manewrów obliczonych na zbliżenie się do satelity X-36 firmy ICEYE.To firma założona między innymi przez Polaka Rafała Modrzewskiego, a zarejestrowana w Finlandii i USA. Z jej usług korzysta polskie wojsko. Według Integrity, obrazy z satelity pomagają w namierzaniu przez Ukrainę celów wewnątrz Rosji. Jak ocenił Greg Gillinger, wiceprezes Integrity ISR ds. strategii i rozwoju, manewry wykonane przez rosyjskie maszyny są nieprzypadkowe i jasno wskazują na X-36 jako cel operacji.Rosyjski satelita wojskowy zbliża się do satelity rozpoznawczego ICEYEEkspert wyjaśnił, że Kosmos 2612 niemal idealnie dopasował już zarówno płaszczyznę, jak i kształt orbity X-36 i poświęcił na to wiele paliwa.– Dopasowanie płaszczyzny i kształtu orbity to najtrudniejsza część i nie jest to przypadkowe – zaznaczył.Jak dodał, pozostaje już tylko zbliżenie się do celu. Analityk stwierdził, że oczekuje teraz na krótkotrwałe obniżenie pułapu Kosmosu 2612, które pozwoliłoby szybko zmniejszyć dystans, ponieważ im niżej znajduje się obiekt, tym szybciej okrąża Ziemię. Zaznaczył, że obecna odległość między satelitami to nieco ponad 400 km i powoli się zmniejsza.Według analizy firmy, do bezpośredniego zbliżenia satelitów mogłoby dojść pod koniec października.Plany Rosji są nieznane, ale jej satelita ma duże zdolności do manewrówGillinger podkreślił, że publicznie nie wiadomo, jakie są zamiary Rosji ani jakie ładunki ma na pokładzie Kosmos 2612. Z historii jego orbity wynika jednak, że jest to satelita posiadający duże zdolności do manewrów. Z orbity, na której się znalazł, Rosja mogłaby – według eksperta – prowadzić wobec X-36 działania „rozpoznawcze, niekinetyczne lub kinetyczne”. Nie wiadomo też, czy X-36 dysponuje paliwem i zdolnością manewrową pozwalającą uniknąć zagrożenia.Kosmos-2612 jest jednym z pięciu satelitów, które jeszcze w maju wykonały serię manewrów, by ustawić się w linii z X-36. Gillinger przyznał, że pozostałe cztery satelity nie wykonały od tego czasu podobnych manewrów. Obserwuje on jednak Kosmosy 2611 i 2613, których płaszczyzny orbitalne naturalnie zbliżają się do orbity bliźniaczego innego urządzenia ICEYE – X-37 i spodziewa się możliwej powtórki scenariusza 6 i 17 listopada.Jak dotąd Space Force nie odpowiedziały na pytania PAP w tej sprawie, a ICEYE odmówiła komentarza. Pentagon odpowiedział z kolei, że nie ma w tej sprawie nic do przekazania.Czytaj także: Planeta jak feniks. Narodziła się dzięki śmierci gwiazdy