Nadal bez punktów i strzelonych goli. Lech Poznań poniósł drugą dotkliwą porażkę w fazie zasadniczej Ligi Europy. Mistrzowie Polski przegrali przed własną publicznością z Bayerem Leverkusen 0:4. Dwie bramki z rzutów karnych zdobył Patrik Schick, a po jednym trafieniu dołożyli Malik Tillman i Ibrahim Maza. Kolejorz po dwóch kolejkach ma bilans bramkowy 0:8. Lech rozpoczął rywalizację w Lidze Europy od wyjazdowej porażki 0:4 z Crystal Palace. W czwartek przy Bułgarskiej Poznaniacy chcieli zatrzeć złe wrażenie, ale czekało ich równie trudne zadanie – starcie z Bayerem Leverkusen.Goście od początku przejęli inicjatywę, a worek z bramkami rozwiązał się pod koniec pierwszej połowy. W 29. minucie Terry Yegbe zagrał piłkę ręką w polu karnym. Po analizie VAR sędzia podyktował jedenastkę, którą wykorzystał Patrik Schick.Zaledwie trzy minuty później było już 0:2. Mateusz Lis obronił pierwsze uderzenie, ale do odbitej piłki dopadł Malik Tillman i podwyższył prowadzenie Bayeru.Dwa rzuty karne dla BayeruJeszcze przed przerwą sytuacja Lecha stała się niemal beznadziejna. W 40. minucie Mateusz Skrzypczak sfaulował w polu karnym Schicka. Czech ponownie stanął przed Mateuszem Lisem i po raz drugi skutecznie wykonał rzut karny.Bayer schodził więc do szatni z trzybramkowym prowadzeniem.Po zmianie stron Lech nie zdołał odwrócić losów spotkania. Niemiecki zespół kontrolował przebieg gry, a gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na zdobycie choćby honorowej bramki.W 89. minucie wynik ustalił Ibrahim Maza, który wykończył zespołową akcję Bayeru.Dwa mecze, osiem straconych goliLech rozpoczął fazę ligową Ligi Europy od dwóch identycznych porażek. Najpierw przegrał na wyjeździe z Crystal Palace 0:4, a teraz takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie z Bayerem Leverkusen.Po dwóch kolejkach mistrzowie Polski pozostają bez punktu i bez strzelonego gola. Stracili ich za to aż osiem.Kolejne spotkanie w Lidze Europy Lech rozegra 22 października. Rywalem Kolejorza będzie Sunderland, a mecz ponownie odbędzie się w Poznaniu.Zobacz także: Co za mecz Chwalińskiej! Polka zachwyciła i zagra o półfinał