Whitaker docenia Warszawę. Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker poinformował w środę wieczorem, że odbył „produktywne” spotkania z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim oraz ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Podkreślił, że Polska należy do liderów Sojuszu Północnoatlantyckiego pod względem wydatków na obronność. „Polska jest liderem wśród sojuszników NATO pod względem wydatków na obronność, przeznaczając w tym roku na ten cel blisko 5 proc. PKB, po przyjęciu zobowiązania obronnego w Hadze w 2025 r.” – napisał ambasador w serwisie X.Whitaker: Polska pokazuje, jak należy to robićWhitaker wcześniej wziął udział w międzynarodowej konferencji Warsaw Security Forum z udziałem polityków, wojskowych i ekspertów.Na poniedziałkowym panelu poświęconym wizji „NATO 3.0” Whitaker podkreślał, że Warszawa jest w regionie „koniem pociągowym”.– Uważam, że Polska z pewnością przoduje w całej Europie, pokazuje, jak należy to robić – powiedział.Priorytety bezpieczeństwa Stanów ZjednoczonychJak przypomniał amerykański dyplomata, prezydent USA Donald Trump ogłosił strategię bezpieczeństwa narodowego i strategię obrony narodowej, określające priorytety w zakresie bezpieczeństwa USA.– Na pierwszym miejscu jest ojczyzna [Stany Zjednoczone]. Na drugim – zachodnia hemisfera. Na trzecim – Pacyfik. A na czwartym – Europa – podkreślił, zauważając, że właśnie w ten sposób USA podchodzą do wszystkich aktualnych potrzeb w zakresie bezpieczeństwa swojego i sojuszników.W tym kontekście Whitaker zaznaczył, że „USA nie robią kroku wstecz”.– Prosimy was jedynie, abyście to wy (Europejczycy) zrobili krok naprzód i dołączyli do nas; abyście dorównali Stanom Zjednoczonym, zainwestowali tyle samo, ile my zainwestowaliśmy w ciągu ostatnich 77 lat, i abyście wykazali się wiarygodnością w zakresie swoich zdolności – apelował.Amerykańskie wojska w Europie i polityka „America First”Zapytany o przegląd wojsk amerykańskich w Europie, Whitaker nie chciał wysnuwać wniosków, ponieważ – jak wskazał – „nie jest to jeszcze gotowe”. Zaznaczył jednak, że polityka zagraniczna w duchu America First będzie brała pod uwagę przede wszystkim interesy USA.– Stany Zjednoczone oczywiście wybrały kierunek. Namawiamy naszych europejskich sojuszników, by podążali z nami tą samą drogą, a oni wydają się działać z nami w zgodzie. To dobra wiadomość, ale jest to ciągłe, codzienne wyzwanie – mówił amerykański dyplomata.