„Nie było odmowy wykonania rozkazu” Po tym jak Telewizja Republika podała nieoficjalnie, że policjanci z warszawskiego garnizonu mieli odmówić wykonania rozkazu dotyczącego działań wobec demonstrantów zgromadzonych przed Trybunałem Konstytucyjnym, dziennikarz śledczy TVP Info Sylwester Ruszkiewicz ustalił, że nic takiego nie miało miejsca. Mamy oficjalne stanowisko Komendy Stołecznej Policji. – Informacje o odmowie wykonania rozkazu przez policjantów garnizonu stołecznego nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Policjanci obecni na miejscu realizują swoje zadania, reagując na zaistniałe sytuacje i dbają o bezpieczeństwo oraz porządek publiczny. Zachowania uczestników zgromadzenia zostały zarejestrowane przez media oraz policyjne kamery. Wszędzie tam gdzie doszło do naruszenia prawa, będą podejmowane kroki prawne – mówi TVP Info rzecznik Komendy Stołecznej Policji Jacek Wiśniewski.Przypomnijmy, w środę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego doszło do przepychanek między policją a demonstrantami. Protestujący sprzeciwiali się sposobowi złożenia ślubowania przez Macieja Berka i próbowali zablokować jego wjazd do Trybunału Konstytucyjnego.Czytaj także: Miał planować zamach na Tuska i Kosiniaka-Kamysza. Jest decyzja sąduWedług Republiki, warszawski garnizon policji odmówił wykonania rozkazu pacyfikacji demonstracji przed TK. Jak podała stacja, warszawscy funkcjonariusze nie chcieli uczestniczyć w działaniach wobec osób przebywających w tzw. miasteczku oporu przed Trybunałem Konstytucyjnym.Trzy osoby zatrzymaneStołeczna policja informuje, że zatrzymała trzy osoby w związku z tumultem mającym miejsce w środę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Najprawdopodobniej odpowiedzą one za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy na służbie oraz ich znieważanie.– Mogę potwierdzić, że z informacji, które do nas dotarły wynika, że policja zatrzymała trzy osoby w związku z wydarzeniami przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego – powiedziała portalowi TVP.Info Karolina Gałecka, rzeczniczka prasowa MSWiA.Czytaj także: „Krzyk sędziego Święczkowskiego”. Kulisy awantury w TK