Niezwykły świat kolekcjonerów i fanów. Niemal 400 milionów sprzedanych egzemplarzy komiksów, własny adres w Nowym Jorku i fani, którzy potrafią zapukać do drzwi prawdziwej rodziny Parkerów. Spider-Man od ponad sześciu dekad jest jedną z największych ikon popkultury. Jego legenda żyje jednak także poza kartami komiksów. Komiksy ze Spider-Manem sprzedano na całym świecie w niemal 400 milionach egzemplarzy. Człowiek-Pająk od ponad sześciu dekad jest jedną z największych ikon popkultury. Jego fani znają nawet adres, pod którym – przynajmniej w komiksowym świecie – mieszkał Peter Parker. Jest tylko jeden problem: pod tym adresem naprawdę mieszkała rodzina Parkerów.Chodzi o Ingram Street 20 w Nowym Jorku. Peter Parker, czyli Spider-Man, pojawił się po raz pierwszy w 1962 roku, ale adres jego domu został ujawniony dopiero około trzy dekady później. Gdy okazało się, że pod wskazanym adresem rzeczywiście mieszka rodzina o nazwisku Parker, zaczęły napływać listy od fanów.– Na początku myśleli, że to jakiś żart. Dostawali po dwa, trzy listy tygodniowo, a potem zaczęło ich gwałtownie przybywać – wspomina Dave Herman z Muzeum Miejskich Reliktów.Prawdziwi Parkerowie i nowy właścicielHistoria nie skończyła się wraz ze zmianą właściciela domu. Trzy lata temu nieruchomość kupił Jack Shi, który początkowo nie miał pojęcia o jej związkach ze Spider-Manem. Szybko przekonał się jednak, że dla fanów komiksowego bohatera to wciąż „dom Spider-Mana”. Musiał odpowiadać na pytania dzieci, które chciały wiedzieć, co robi ich idol i jak ratuje świat.– Byłem zaskoczony. Nie miałem pojęcia, co to znaczy, ale wiem, że to wielka odpowiedzialność – mówił nowy właściciel.Popularność adresu jest tak duża, że pobliskie skrzyżowanie otrzymało nazwę nawiązującą do Spider-Mana.Czytaj także: Politycy, strażacy, dziennikarz. Rusza proces Collegium HumanumSpider-Man nie jest królem aukcjiChoć Człowiek-Pająk należy do najpopularniejszych bohaterów komiksowych na świecie, nie on jest rekordzistą pod względem cen osiąganych na aukcjach.Przez pewien czas jednym z najdroższych komiksów był egzemplarz „Supermana”, który trzech braci znalazło na strychu. Ich matka kupiła go w 1939 roku za zaledwie 10 centów. W listopadzie komiks został sprzedany na aukcji za 9 mln dolarów.– Był w niewiarygodnym stanie. Wskoczyłem w samolot i poleciałem do San Francisco. To był jeden z najbardziej pożądanych komiksów – wspominał Lon Allen, wiceprezes Heritage Auctions.Superman znów na szczycieRekord szybko został jednak pobity. Od stycznia najdroższym komiksem jest pierwszy numer „Action Comics”, w którym po raz pierwszy pojawił się Superman. Egzemplarz sprzedano za 15 mln dolarów.Jego historia jest niemal tak niezwykła jak cena. Komiks należał do aktora Nicolasa Cage’a, który kupił go jeszcze w XX wieku za 150 tys. dolarów. Następnie został skradziony, ale po latach go odnaleziono. Ostatecznie Cage sprzedał go, gdy jego wartość była już wielokrotnie wyższa.W Polsce rekord należy do Papcia ChmielaTakich kwot nie osiągają nawet najbardziej cenione komiksowe pamiątki w Polsce. Jednym z rekordów jest projekt okładki do XX Księgi „Tytusa, Romka i A’Tomka” autorstwa Henryka Jerzego Chmielewskiego, znanego jako Papcio Chmiel.Dekadę temu praca została sprzedana za 75 tys. zł. To pokazuje, że również polska sztuka komiksowa może być cennym przedmiotem kolekcjonerskim.Czytaj także: Prezydent w Trybunale Konstytucyjnym. „Spotkał się z sędziami”Człowiek-Pająk istnieje naprawdęJeśli jednak szukać prawdziwego Spider-Mana, nie trzeba zaglądać do komiksów. Europa ma swojego Człowieka-Pająka – choć bez nadludzkich mocy.Alain Robert, nazywany „francuskim Spider-Manem”, od lat wspina się na najwyższe budynki świata bez zabezpieczenia. Na swoje 64. urodziny ponownie wspiął się na niemal 200-metrowy wieżowiec w Paryżu. Zrobił to boso.Robert nie zamierza jeszcze kończyć swojej niezwykłej kariery. Zapowiada, że chce wspinać się co najmniej do 70. roku życia.Spider-Man pozostaje więc nie tylko bohaterem komiksów. Ma swoich fanów, własny „adres”, milionowe pamiątki i – przynajmniej w pewnym sensie – ludzi, którzy próbują dorównać mu w prawdziwym świecie.Czytaj także: Zmarł Pierre Joliot, wnuk Marii Skłodowskiej-Curie. Miał 94 lata