Konferencja EIPA w Warszawie. Eksperci izraelskich think tanków przybliżali w Warszawie kulisy konfliktów na Bliskim Wschodzie, które przekładają się także na wydarzenia w Europie. Okazją do tego była konferencja Europejsko-izraelskiego Stowarzyszenia Prasowego (EIPA). W ramach wstępu do dyskusji Tal Rabina, dyrektor ds. strategii EIPA, zwrócił uwagę, że Izrael należy do kluczowych państw w regionie Bliskiego Wschodu – jego gospodarka jest jedną z najprężniej rozwijających się na Zachodzie.Natomiast przyznał on, że jednym z największych problemów, z jakimi musi borykać się Tel Awiw jest antysemityzm. Na świecie jest coraz więcej organizacji, uczelni czy wykładowców propagujących antysemickie treści, a studenci z Izraela często boją się mieszkać w akademikach w Belgii, Holandii czy Francji.Atak Hamasu z 2023 r., to „blizna na psychice izraelskiego społeczeństwa”Profesor Kobi Michael naświetlił perspektyw funkcjonowania regionu Bliskiego Wschodu, szczególnie Izraela i Palestyny po terrorystycznym ataku Hamasu 7 października 2023 roku. Na terytorium Izraela zginęło wówczas 1175 osób, a 251 zostało uprowadzonych jako zakładnicy do Strefy Gazy. Ekspert izraelskiego Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym (INSS) przyznał, że zamach Hamasu „to blizna na psychice izraelskiego społeczeństwa, która pozostanie na kilka pokoleń”. Czytaj także: Pokój w Strefie Gazy się oddala? Niepokojąca deklaracja Hamasu– Było to też wydarzenie, które zweryfikowało całą politykę bezpieczeństwa władz w Tel Awiwie – powiedział Kobi Michael podczas spotkania EIPA w Warszawie.Irański reżim cieszy się z każdej godziny u steru władzyWedług izraelskiego eksperta, reprezentującego też Misgav Institute (think tank zajmujący się polityką zagraniczną, strategią narodową i bezpieczeństwem), udział w ataku Hamasu w 2023 roku ma też wiele innych państw rejonu Bliskiego Wschodu, które wspierają tę organizację terrorystyczną.– Front palestyński ma mocne związki z Iranem, Turcją, Katarem, Egiptem czy innymi krajami Zatoki Perskiej. Są one mocno zaangażowane w kwestie palestyńskie – stwierdził Kobi Michael.Ekspert INSS przyznał też, że „byłby bardzo zaskoczony, gdyby Hamas się rozbroił”, co jest jednym z warunków izraelskich władz w negocjacjach pokojowych z Palestyną.Iran jest nie tylko sojusznikiem terrorystów z Hamasu, ale też jednym z najniebezpieczniejszych krajów w regionie – mówił o tym inny z prelegentów na warszawskiej konferencji EIPA, ekspert INSS ds. Iranu Beni Sabti.Czytaj także: Arytmetyka wojny w Iranie. Zachód wpadł we własną pułapkę– Każda kolejna godzina spędzona u steru władzy przez irański reżim jest dla niego sukcesem. To cel, dla którego warto poświęcać ludzi i cały kraj – tłumaczył filozofię irańskich przywódców Sabti, który sam jest Irańczykiem.Gigantyczna irańska opozycja bez mocy sprawczejEkspert INSS podkreślał bardzo skuteczne działanie propagandy w Iranie. Bardzo umiejętnie budowana jest tam wrogość do państw Zachodu (natomiast Persowie nie są tak radykalnie przeciwni Izraelowi, jak Arabowie), które „powinny przestać istnieć”.Sabti pytany o siłę opozycji w Iranie zwrócił uwagę na interesujące zjawisko. Według podawanych przez niego sondaży z 2025 roku, aż 92 proc. społeczeństwa jest przeciw reżimowi. Na ulicach protestują setki tysięcy, ale nie przynosi to efektów, bo przeciwnicy Ajatollahów są zupełnie niezorganizowani.Czytaj także: Wystarczyło kilka słów. Rynki reagują po zapowiedziach w sprawie Iranu– Ale reżim z dnia na dzień staje się coraz słabszy. Jednym z głównych powodów jest blokada eksportu ropy. Dla rządzących to duży cios – mówił w Warszawie podczas konferencji EIPA Beni Sabti.